Prawdziwy problem Polski po Smoleńsku

Portret użytkownika Andrzej Czachor

Dyskusja narodowa dotyczy ospałości śledztwa, wykluczenia zeń a priori pewnych wariantów, niechęci Rosjan do pogłębionej współpracy, opieszałości w przekazaniu czarnych skrzynek, braku dbałości o szczątki samolotu, niefrasobliwości polskiej prokuratury, kształtu i miejsca dla pomnika zabitych osób i innych podobnych spraw. Jakkolwiek intrygujące i wstrząsające, są to tematy zastępcze. Trwa od początku zmowa milczenia wokół istoty zaistniałej sytuacji. Być może dla tego, że nie wiemy, jak sobie z jej grozą poradzić.

 

 

Postawmy sprawę jasno – wyjazd Prezydenta i elity rządowo-wojskowej do Katynia w tak obszernym składzie stanowił od początku zasadnicze ryzyko dla polskiej racji stanu i nie powinien mieć miejsca. Szansa katastrofy samolotu jest zawsze większa od zera. Nawet przyjmując naturalny przypadkowy charakter przyczyn katastrofy, nie da się uniknąć domysłu wielu ludzi, że mogło to być działanie celowe, zamach. Takie podejrzenie, nawet niesłuszne, niszczy na całe dziesięciolecia jakiekolwiek zaufanie i wiarę w lojalną współpracę między państwami i narodami.

 

 

A przecież Rosja jest państwem groźnym, realizującym swe cele polityczne bez wahania. Rozporządza wyspecjalizowaną kadrą służb specjalnych i wieloraką techniką usuwania ludzi niewygodnych. Pamiętamy wyrafinowany charakter śmieci Litwinienki i wielu innych osób. Można sądzić, że jest tam niejeden oficer Dokuczajew (p. „Najwyższy Czas” nr 17 z 24 IV 2010), gotowy na własną rękę pomóc swemu rządowi w osłabianiu wpływów polskiego nacjonalizmu w Priwislanskim Kraju. Tak starannie dobrany i wcześniej zapowiedziany zestaw czołowych polskich nacjonalistów w jednym pakiecie ‑ to mogła być wymarzona pokusa dla ludzi rozgoryczonych autonomią niedawnego satelity.

 

 

Ten potencjał zagrożeń powinien być dla organizatorów wizyty oczywisty od samego początku. Nie wolno było tworzyć takiej sytuacji, w której mógł się on zmaterializować. Przypomnę przysłowie: Nie leź misiowi do jamy, nawet gdy pozwala. Należało wykluczyć najmniejsze nawet prawdopodobieństwo, aż tak zasadniczej zapaści w relacjach z potężnym i tradycyjnie zachłannym sąsiadem. Decydować się na wyprawę obarczoną tak wielkim ryzykiem było przejawem dziecięcej wprost naiwności polskich elit rządowych i wojskowych. Ludzie rządzący państwem nie powinni mieć odruchów ufnych i prostodusznych, jak harcerz w krótkich spodenkach.

 

 

Powstały już liczne hipotezy na temat natury katastrofy. Być może, jest wśród nich ta prawdziwa. Rzecz jednak w tym, że nigdy nie dowiemy się, która z nich jest tą prawdziwą. Nawet jeśli poseł A. Macierewicz uzyska od Amerykanów fotografie satelitarne katastrofy pod Smoleńskiem o rozdzielczości 10 cm, to i tak pozostanie wiele miejsca na wątpliwości i dowolność interpretacji. Wystarczy sobie przypomnieć katastrofę gibraltarską i śmierć generała Sikorskiego. Minęło blisko 70 lat. Czy znamy prawdę?

 

 

Rozważmy jednak nieprawdopodobny scenariusz wydarzeń, w którym wszystko jest jasne w wersji najgorszej – katastrofa była efektem celowych działań strony rosyjskiej. Przypuśćmy nawet, że rząd rosyjski sam przyzna – tak, był taki Dokuczajew. Co zyskamy poza, być może, korzystną sytuacją moralną na arenie międzynarodowej? (p. J. Giraudoux, „Wojny trojańskiej nie będzie). Czy ukarzemy Rosję, czy pomogą nam w tym NATO, UE, Amerykanie? Wolne żarty, mocium panie. Utrzymywanie takich złudzeń w naszych głowach ‑ to jest właśnie prawdziwy problem Polski po Smoleńsku.

 

 

Czy potrafilibyśmy nadal żyć sobie spokojne, mając tak przerażającą wiedzę? Nie wpędzajmy się więc ponownie w pułapkę daremnego zgrzytania zębami. Przyznajmy sami przed sobą ‑ popełniony został grzech pierworodny. Był to błąd elit politycznych Polski, jej struktur bezpieczeństwa, które dobrodusznie oddały swe losy w ręce politycznego rywala. Taki sens miała wyprawa cudzym środkiem lokomocji na obcy teren w celu niemiłym dla tubylców.

 

 

Nie oszukujmy się też ‑ Rosjanom wcale nie musi teraz zależeć na tym, abyśmy wierzyli, że to był tylko wypadek, a nie wynik działań celowych. To są nasi rywale na politycznej scenie. Nasze polskie nerwy i szarpaniny, wzajemne oskarżenia grup politycznych o brak skuteczności w wyjaśnianiu mechanizmu katastrofy, uporczywość traumatycznych sporów wokół pomnika zabitych osób – są im na rękę, bo osłabiają nasze państwo, a ich dramatyczne przesłanie utrudnia naszym obywatelom kontrolowanie zjawisk najistotniejszych dla trwania naszego państwa: kryzys ekonomiczny i demograficzny, słabość armii, zanik przemysłu, wzrost cen żywności, bezrobocie, emigracja, demoralizacja, ubóstwo, klęski żywiołowe i inne. Mając w ręku całość wiedzy i komplet materiałów dotyczących katastrofy samolotu, przez długie lata będą mogli podgrzewać nasze narodowe emocje, uprzystępniając tę czy inną informację, fragment samolotu, opinię naocznego świadka. Nasi dziennikarze, bezrefleksyjnie pazerni na każdą sensacyjną nowinkę, chętnie to rozpowszechnią dla poprawy sprzedawalności swego medium – gazety czy audycji. Powstał układ polityczny taki, jak imbryk z gorącą wodą nad gazowym płomieniem – wystarczy trochę podkręcić gaz i następuje wrzenie. Opanujmy więc nasze post-smoleńskie traumy, nie ofiarujmy im mechanizmu podkręcania naszych konfliktów, nie dajmy się wpuszczać w te maliny.

 

 

Pretensje o to, co się stało, musimy jako Polacy kierować głównie do siebie, i wysnuć z tego wnioski na przyszłość. Po to Pan Bóg dał nam rozum i wolę. A to znaczy ‑ opanować emocje, zachować proporcje. Zachować dystans względem śledztwa, które będzie długie i nigdy do końca wiarygodne. Godnie upamiętnić Zmarłych i zostawić ten temat w spokoju.

 

 

Trzeba nam skupić uwagę na wzmocnieniu naszego państwa. Wtedy Polska przestanie być pechowcem Europy. Trzeba stworzyć taki system doboru elit władzy, aby były odpowiedzialne, aby były w stanie pobudzić narodową aktywność, pomysłowość i patriotyzm, aby potrafiły unikać fundamentalnych zagrożeń dla państwa. Trzeba do elit władzy wprowadzić ludzi nie tylko uczciwych i przyzwoitych, ale także przezornych, mądrych i z wyobraźnią. To brzmi jak nudny truizm, ale nie istnieje inny sposób prowadzenia państwa w demokracji, niż przez rozumny wybór ludzi zaufania.

 

 

Wiem, że droga do tego wiodłaby przez większościowe wybory ludzi do Sejmu i samorządów. Nie przez wybory list partyjnych, jak przewiduje obecna ordynacja. I tu pojawia się problem nr 2 – jak to w Polsce zmienić? Problem trudniejszy niż katastrofa smoleńska.

 

 

*  Tekst został opublikowany w „Naszej Polsce” nr 36, 7 IX 2010

 

/
2010-09-09 07:55

Pora zacząć wybierać posłów imiennie a nie z list partyjnych i zakończyć finansowanie partii z budżetu. Skoro pilnie trzeba ograniczyć deficyt...

/
2010-09-10 08:43

Dobry tekst. Dlatego m.in. nie mdleje nt. osiagniec prez.Kaczynskiego. Gdyby byl odpowiedzialnym prezydentem (badz co badz byl tez zwierzchnikiem sil zbrojnych), to nie zgodzilby sie na przelot do Smolenska w takim skladzie. To tylko swiadczylo o kompletnej amatorszczyznie i braku kompetencji do wykonywania (niektorych przynajmniej) swoich funkcji.

Haslo "zima zaskoczyla drogowcow" niestety staje sie polskim przeklenstwem.

/
2010-09-10 11:42

To bardzo dobry tekst. Po raz pierwszy znalazłem tak twarde, a zarazem jasne i uczciwe postawienie sprawy katastrofy. Wiele w nim myśli inspirujących.
Nie uważam co prawda, że jesteśmy pechowcem Europy i że realizacja naszego postulatu sama z siebie wzmocni państwo i uchroni nas przed tak nierozsądnymi decyzjami, jak ta o składzie delegacji (wszak prezydent był wybrany w wyborach jednomandatowych), ale najprostsza droga do lepszej, silnej Polski prowadzi od przystanku JOW.

/
2010-09-11 00:55

Ale czy JOW to na pewno dobre rozwiazanie? Przeciez w Polsce jest JOW w wyborach do senatu i w malych miejscowosciach i te 'elity' niczym sie nie roznia od 'proporcjonalnych' czlonkow organow wladz panstwowych.

/
2010-09-11 00:56

(jak widac na przykladzie funkcjonowania senatu i wladz samorzadowych)

/
2010-09-11 12:17

Po pierwsze nie ma JOW w wyborach do Senatu i chciałoby się, żeby przynajmniej na tej stronie ta sprawa była zrozumiana. Wybory większościowe ( nie JOW) są w wyborach do rad gmin poniżej 20 tysięcy i na jakiej podstawie Pan/Pani twierdzi, że wybierani tam radni niczym nie różnia się od posłów i senatorów? Oczywiście, pomijam różnice koloru włosów, wzrostu itp. Ciekaw estem skąd Pan to wie, bo ja mieszkam w dużym mieście i rzadko mam okazję spotykac radnych z małych miejscowośc. Ale tym, których miałem okazję spotkać nie miałem nic do zarzucenia. A Pan?

/
2010-09-11 10:06

No dobrze...mogę się zgodzić ze decyzja prezydenta L.Kaczyńskiego co do lotu to Smoleńska nie była roztropna...Ale tam nie lecieli li tylko 'PiSowcy' ale tez Karpiniuk, jaruga -Nowacka, czy Szmajdziński...Czy im tez brakło instynktu samozachowawczego?! A poza tym w tym artykule ani mru, mru o zachowaniach rzadu herr Tusku i obecnym namiestniku Komoruskim który jak wiemy okazał sie jasnowidzem a Poprawniej -czarnowidzem który Powiedział "iz prezydent bedzie gdzies leciał i sprawa sie wyjasni"..
Reasumujac, ten artykuł, to kolejny taniec na mogiłach ofiar spod Smoleńska bez Poruszania kwestii obecnego rzadu i jego wkładzie w to co sie tam stał!! Reasumujac...bez Pomocy Tusku i Komorusku agent Dokuczajew nic by nie zrobił!!

/
2010-09-11 12:21

Radziłem prof. Czachorowi, żeby nie pisał na tej stronie o Katastrofie Smoleńskiej, bo tej sprawie poświęconych są tysiące stron i jest bez przerwy wałkowana w różnych mediach. To jest strona poświęcona problematyce JOW, ale Pan, Pani natipak1, jak widać, nie zaniedba żadnej okazji, żeby natychmiast nie próbnować sprawy rozciągnąć w inne strony i na inne tematy. Proszę się przenieść na inne strony. Pańskie wpisy nie na temat JOW będą stąd usuwane.

/
2010-09-11 12:42

No pewnie..panie Jerzy, trzeba zamilczec te kwestie tak jak to próbowano w czasie ostatniej kampanii.
A czy prywatyzacje fotoradarów w Pomorskim też trzeba przemilczeć? A umowe jaka POdpisał gubernator Tusku z włascicielami autostrad na bazie których budżet państwa czyli Ja! będe refundował Kulczykowi róznice POmiędzy wpływami a tym co sobie założy tow.Kulczyk..Skutki tego juz mamy...Te nedzne autostrady jakie mamy, sa najdrozsze w Europie a beda jeszcze droższe bo Kulczykowi opłaca się nałozyc takie ceny iz prawie nikt po tych autostradach nie bedzie jeździł, no i na remontach się zaoszczędzi..A czy można , panie Jerzy POrozmawiać o tzw tanim państwie w ramach którego zatrudniono dodakowe 40 tys.biurokratów? A może porozmawiamy o nowych POdatkach i paraPOdatkach które nam pakuje herr Tusku i jego gaułlejterzy? No i na koniec...co pan Powie, panie Jerzy o umorzeniu Gazpromowi 1.2 milirada pln przez rząd herr Tusku?

/
2010-09-11 13:21

"Po pierwsze nie ma JOW w wyborach do Senatu i chciałoby się, żeby przynajmniej na tej stronie ta sprawa była zrozumiana. Wybory większościowe ( nie JOW) są w wyborach do rad gmin poniżej 20 tysięcy i na jakiej podstawie Pan/Pani twierdzi, że wybierani tam radni niczym nie różnia się od posłów i senatorów?"
A w takim razie czym się różnią wybory większościowe do rad gmin poniżej 20 tysięcy od JOW, a czym od proporcjonalności? Czy chce Pan powiedzieć że senatorowie w Polsce wybierani są proporcjonalnie? Chcę się upewnić bo nie orientuję się jeszcze dobrze w tych tematach.

/
2010-09-11 13:48

Chcę powiedzieć, że senatorowie w Polsce nie są wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych. To jest taki FAKT, a o faktach się nie dyskutuje, najwyżej sprawdza. W tym celu zajrzeć do ordynacji wyborczej.

Pozdrawiam,
Jerzy Przystawa

/
2010-09-11 15:29

no to panie Jerzy wysilił sie pan z tym wyjasnieniem...Ja także jednak, chciałbym aby to pan nam wyjasnił te niuanse a nie odsyłał do ordynacji...Jak to mówia, diabeł siedzi w szczegółach...

/
2010-09-11 15:50

Co mam wyjaśnić? Że wybory do Senatu nie są w okręgach jednomandatowych? Pan nie rozumie co to znaczy "jednomandatowy okręg wyborczy"? To jest taki okręg, w którym jest do zdobycia tylko jeden mandat. Wybory do Senatu takie nie są. Ja odsyłam do ordynacji wyborczej tylko tych, ktorzy nie mają zamiaru uwierzyć mi na słowo.

Jerzy Przystawa

/
2010-09-11 23:56

„Te nedzne autostrady jakie mamy, sa najdrozsze w Europie a beda jeszcze droższe bo Kulczykowi opłaca się nałozyc takie ceny iz prawie nikt po tych autostradach nie bedzie jeździł”

To wlasnie problem autostrady A1 sklonil mnie po raz pierwszy do poparcia wo-JOW-nikow. Bedac w PL nie moglem zrozumiec jak to mozliwe ze trzeba placic za jazde jednopasmowa autostrada w remoncie. I na wlasciciela nie ma rady nawet jak remontuje przez pare lat. Gdzie w Melbourne machneli 45 km obwodnicy z 86 rozjazdami w 9 miesiecy wlaczajac sianie trawy i testowanie elektronicznych bramek. A budowali to tez prywatni wlasciciele. Problem jest oczywiscie w federalnej strukturze panstwa. W republice nie wiedomo co do kogo nalezy, w federacji male drogi naleza do gminy i powiatu, drogi laczace powiaty do wojewodztwa, drogi laczace wojewodztwa naleza do rzadu centralnego. To samo dotyczy walow przeciwpowodziowych, zbiornikow retencyjnych, kanalizacji, kanalow buzowych i calej infrastruktury publicznej. Poniewaz wiadomo co do kogo nalezy, nie ma problemow z okresleniem kto jest winny zaniedban. Poza tym jednostkom samorzadowym przysluguje prawo do nakladania swoich podatkow. A wiec z wlascicielem A1 nikt by sie nie bawil. Moze i ma podpisane jakis kontrakt ktory mu pozwala na samowole, w panstwie federalnym zrobili by z nim porzadek w trzy dni bo kazdy samorzad nalozyl by tzw land tax w takim wymiarze ze poszedl by z torbami. Dopomogl by w tym system JOW na kazdym poziomie administracji bo miliony kierowcow kierowaly by skargi do swoich przedstawicieli JOW.
„A czy można , panie Jerzy POrozmawiać o tzw tanim państwie w ramach którego zatrudniono dodakowe 40 tys.biurokratów?” System federalny = JOW = scisly rozdzial podatkow. Dlatego Tuska przykrocili by z jego swoboda do podnoszenia podatkow. Kluczem jest tu JOW - system wiekszosciowy, bo znaczna wiekszosc pracujacych to klasa srednia. A ta nie chce placic wyzszych podatkow. Malo tego chce zeby podatki szly na okreslone, wyznaczone przez siebie cele.
Ekipa Tuska jest wyjatkowo slabiutka gospodarczo. Przy ostatniej powodzi patrzyli na caly problem jak ciele na malowane wrota. Zreszta na kazdy problem tak patrza, wlaczajac obrone kraju. Jak nie umia nic zorganizowac to niech wprowadzaja JOW i oddaja podatki samorzadom . Ludzie sami to lepiej zorganizuja.

/
2010-09-12 00:49

A co pan powie panie "gruby" na temat ostatnich wyborów w Austarlii? Podoba sie panu obecna kangurza oblubienica?

/
2010-09-12 02:39

@ Anonim. http://www.prawicapolska.pl/wybory_ordynacja_d3.shtml
Rozdział 29Sposób głosowania i warunki ważności głosuArt. 201. 1. Wyborca głosuje na określonych kandydatów, stawiając znak "x" w kratce z lewej strony obok nazwisk najwyżej tylu kandydatów, ilu senatorów jest wybieranych w okręgu wyborczym.
Na zdrowy chlopski rozum to w JOW wyborca powinien postawic tylko jeden krzyzyk kolo senatora ktory ma wygrac w okregu jednomandatowym.Prosty wniosek ze JOW nie obowiazuje w wyborach do Senatu.

/
2010-09-12 02:54

@napitak1. W Australii hang parlament i to o idealnej rownowadze. Partia Pracy (Ruda Julka) zdobyla 72 glosy + 1 zielony + 3 niezaleznych = 76 glosow. Koalicja kon-lib 73 glosy + 1 niezalezny = 74 glosow. Jak Ruda Julka odda jednego z PP na speakera (nie ma prawa glosu) to nic nie przepcha bez woli Niezaleznych. I o to chodzi przynajmniej w moim rozumowaniu stosunkow spoleczno-gospodarczych. Rzad centralny powinien robic jak najmniej a oddac wladze samorzadom, wtedy Dzien Wolnosci Podatkowej wypada 100 dni wczesniej niz w Europie. Zwlaszcz ze czasy sa niebezpieczne bo sektor finansowy (NWO) robi sie coraz bardziej nachalny i chce rozwalic kazdego kto mu wejdzie pod reke. Tak ze hang parlaments robia sie coraz bardziej popularne w krajach anglosaskich (JOW). Ludzie podswiadomie czuja niebezpieczenstwo i uciekaja w kierunku kiedy rzad nie moze za duzo. Zreszta wystarczy popatrzec na UK, rzad ma koncept ciecia wydatkow publicznych i na tym poprzestanie.

/
2010-09-12 03:26

no i to mi wyjasnia wiele...ale co do Australii a nie Polski!! Proszę sobie wyobrazić jak by wygladała sytucja w Australii, gdyby nie było tez równowagi ekonomicznej i medialnej tak jak w Polsce..Czy wtedy te głosy by sie tak rozłożyły?

/
2010-09-12 11:23

@ napitak 1. „gdyby nie było tez równowagi ekonomicznej i medialnej tak jak w Polsce”

Faktem jest ze rownowaga w parlamencie nie bierze sie z powietrza tylko z faktu ze w panstwie sa dwie glowne partie, obie reprezentuja klase srednia, jedna toche na prawo, druga na lewo. Obie maja ludzi w terenie i doskonale orientuja sie w problemach spolecznych. Jak jedna rzadzi to druga jest w opozycji. Jak partia A dostaje sie do wladzy to usuwa calkowicie od wladzy partie B.

Zaden z tych warunkow nie jest w PL spelniony. Glowne partie tak naprawde nie reprezentuja klasy sredniej, bo jakby tak bylo to bali by sie podnosic podatki ktore uderzaja w ta klase. Dla przykladu posel PIS nawolywal coby ludzie sami zalozyli stowarzyszenie obrony przed podatkami. Po drugie polski posel rzadko rozmawia ze swoimi wyborcami i tak naprawde nie zna ich problemow. Mnie zajelo pare rozmow z malym bisnesem w Krakowie zeby zorientowac sie w sytyacji. Po trzecie przy korycie siedzi cala swora pociotkow, ktorzy trzymaja sie tych pozycji niezaleznie kto rzadzi. Dopiero PO zaczelo kampanie usuwania ludzi z PIS od wszelkich funkcji rzadowych. Dlatego PIS jak dojdzie do wladzy to powinien zrobic dokladnie to samo. A zeby dojsc do wladzy to musieli by zaczac prezentowac klase srednia. A zeby to zrobic musieli by wyjsc do wyborcow i zaczac z nimi rozmawiac a nie wymyslac gornolotne problemy.
No i oczywiscie wprowadzic albo JOW albo prawdziwy system proporcjonalny, bo metoda d’Hondta proporcjonalna niestety nie jest, co widac po Ameryce Poludniowej znanej z korupcji i duzego zroznicowania dochodow ludnosci ( Gini >50). Gdzie w Commonwealthie (system JOW) wyrownanie moze byc nawet wieksze niz w PL (Gini 30-34).

/
2010-09-12 12:53

nic z tego, panie "gruby"...a to dlatego iz w Polsce nie ma klasy śrwedniej!! Według GUS za ostatni rok 98.2% podatników w Polsce płaciło podatek w pierwszym progu podatkowym!! A więc od brutto poniżej bodajże 82 tys pln rocznie!! Tylko 1.8% to ci którzy zaplacili podatek w drugim progu podatkowym!! Owszem, Polacy zyjac juz POnad 71 lat w nienormalnych warunkach, nauczyli sie sobie radzic i wbrew róznym Michnikom, Tuskom, Komoruskim oraz ich mocodawcom z Moskwy i Berlina...Powiem wiecej...duza czesc Polakow boi sie normalnosci bo obawia sie iz moze stracic ten swoj smetny interesik lub inne zrodelko kumplowsko-rodzinno-korupcyjne..Wiem to, bo pracuje obecnie w pewnej firmie ktora prawie w calosci jest opanowana przez pociotkow i ich krewnych , kregi kolezenskie...W wiekszosci profesjonalni abnekaci, skorumpowani i zlumpiali poza granice wszelkiej przyzwoitosci...Ja tu sie znalazlem przypadkowo...ze wzgledu na Japonczykow i ich przegladau naszych kadr przed podpisaniem duzego kontraktu..Prosze sobie wyobrazic, ze na czas rozmow z Japonczykami moim obecnym przelozonym zabroniono przyjsc do pracy aby ci sie nie zorientowali iz maja do czynienia z zawodowymi przyglupami!! I na koniec...w tej firmie wszyscy kochaja Tusku, Komorusku i wrecz chorobliwie nienawidza Kaczynskiego! Jak zginal prezydent L.Kaczynski, to ci ludzie wrecz ostentacyjnie POkzaywali swoje zadowolenie!! A CBA i Mariusz Kaminski to dla nich wcielenie diabła!! Dla wyjasnienia...wszyscy wywodza sie z kregów SBecko- partyjno-wojskowych juz w ktoryms pokoleniu!! Nie ma pan pojecia jakie rozpasanie placowe panuje w tej firmie!! Jesli panu powiem iz facet po srednim wyksztalceniu ekonomicznym (technikum ekonomiczne) zarabia miesiecznie grubo ponad 10 tys. USD plus zlota karta platnicza i wiele innych synekur , to zapewne pan nie uwierzy!! Te 1.8% tych ktorzy placa podatek w drugim progu podatkowym to wlasnie tacy jak ci z ktorymi pracuje...Dla wyjasnienia podam iz jest to spolka skarbu panstwa Polski i jeszcze jednego kraju..Jesli tu sie dzieja takie rzaczy, to moge sobie wyobrazic co sie dzieje w tych wszystkich instyutucjach budzetowych ktore na dzien dzisiejszy sa w Polsce jednym z najwiekszych pracodawcow!! Poł roku temu uczestniczyłem w pewnych szkoleniach oragnizowanych przez Akademie Morska w Gdyni a do czego bylem zmuszony roznymi konwencjami i przepisami..Takiej farsy i kpiny z ludzi nie widzial pan nigdy i nigdy i nigdzie!! W obecnej Polsce namnozylo sie setki instytucji roznych doksztaltow ktorych koniecznosc jest wymuszana poprzez rozne konwencje, umowy , przepisy a to daltego iz Polska stala sie dawca pracownika dla calej Europy i nie tylko..Miliony wyrobnikow ktorzy pracuja na morzach i nie tylko, sa potem okradani poprzez rozne instytucje celowo do tego w kraju stworzone..Nie masz swistka? nie mozesz pracowac..Teraz pan rozumie dlaczego prawdziwe JOWy na obecna chwile nie wejda, a jak wejda to zostana tak podadjustowane ze stanma sie jeszcze jedna farsa? W POLSCE JEST NIESTETY BARDZO DUZO LUDZI KTORZY SA ZAINTERESOWANI ABY SIE NIC NIE ZMIENIŁO!! CI LUDZIE MAJA PIENIADZE, ZAQ SOBA MICHNIKOWE MEDIA, SADY I WIEDZA IZ W NORMALNYCH WARUNKACH ZDECHLI BY Z GLODU BO NICZEGO NIE POTRAFIA, NICZEGO SIE NIE NAUCZYLI!! ICH JEDYNA SILA TO ZNAJOMOSCI, KONTAKTY I MAFIJNE POWIAZANIA..STAD TAKI SUKCES TUSKU KOMORUSKU KTORY NA ZASADZIE COS ZA COS ZAPEWNIA TYM LUDZIOM NIETYKALNOSC!!...Tylko jakas wieksza rozruba w Europie i na swiecie moze naruszyc ta budowle!! Zaden JOW tego nie zniszczy!! pozdrawiam..

/
2010-09-12 14:26

"Tylko jakas wieksza rozruba w Europie i na swiecie moze naruszyc ta budowle!! Zaden JOW tego nie zniszczy!!"

To wszystko prawda co Pan pisze. Polska jest skorumpowana i "skolesiowana" od góry do dołu. Na prowincji, w małych miasteczkach, w małych firmach - jest dokładnie tak samo. JOW tego nie zniszczy, bo w takich środowiskach tego typu pomysły do dywersja. Rzeczywiście tylko większa rozróba na świecie może to zmienić. Taką rozróbą może być krach finansowy jaki czeka świat w okolicy 2015-16 roku. Wówczas zaczną przechodzić na emeryturę powojenne roczniki wyżu demograficznego w Europie i Ameryce. I te systemy finansowe oparte na lipnych akcjach doprowadzą do załamania rynku poprzez umarzanie ogromnych aktywów, na które nie będzie nabywców.

Jednak świat na tym nie skończy się i trzeba będzie posprzątać. Sprawnie działający ruch z odpowiednimi kadrami i strukturami może znaleźć swoją szansę. To jednak trzeba robić dziś. Za 3-4 lata będzie za późno.

/
2010-09-12 15:00

@ napitak 1
„a to dlatego iz w Polsce nie ma klasy średniej!!”

Trudno zeby byla skoro nie ma JOW. To wlasnie po wprowadzeniu JOW ok 1860 r panstwa takie jak Kanada, Australia i NZ wyszly na czolo dochodu per capita i rozrost klasy sredniej. Jako ciekawostka w latach 1850-1900 minimalna tygodniowka w Au wynosila 140-190 bochenkow chleba a wiec poziom ktorego nie postydziloby sie wiele wspolczesnych krajow. JOW jest scisle zwiazany z klasa srednia i to on generuje egalitarnosc systemu a nie na odwrot.
W Polsce bieda bierze sie z systemu podatkowego i emerytalnego. Poglowny ZUS 800 zl jest przyczyna ze brakuje ok 5 mln mikrobisnesow co powoduje ze podatki sa 2 razy wyzsze niz w USA i AU. Gdyby zamienic stawke poglowna na procentowa placa minimalna (na reke) mogla by skoczyc o ok 450-500 zl na miesiac.
W krajach JOW podatek VAT (GST) jest rzedu 10 %, natomiast CIT rzedu 30% co powoduje ze working poor placa znacznie mniej procentowo podatku niz w systemie jak w PL o wysokim VAT i niskim CIT. Zreszta to PIS obnizyl CIT i stawki podatku dla gornych dochodow co dalo PO okazje do zwiekszania VAT. Czyli wychodzi na to ze zadna z tych partii nie jest partia klasy sredniej.
W POLSCE JEST NIESTETY BARDZO DUZO LUDZI KTORZY SA ZAINTERESOWANI ABY SIE NIC NIE ZMIENIŁO!!
No i co z tego ze sa. Rzad Tuska prosperuje tylko dlatego ze zadluza sie na ok 100 mld rocznie. To sa benefity dla ok 2-3 mln ludzi. Z chwila jak zadluzanie sie skonczy to trzeba wybierac : albo sunekura dla jednego wyborcy za 300 tys zl albo emerytura, zasilek, marna praca dla 30 wyborcow. Partia ktora zaproponuje rowny podzial dochodow panastwa dla duzej grupy wyborcow wygra wybory i zrobi porzadek z oligarchia. Gdyby PIS chcial naprawde ugotowac PO to za parenascie tygodni zablokowali by mozliwosc zadluzania kraju powyzej 55-60% PKB. Pozyjemy, zobaczmy.

„Tylko jakas wieksza rozruba w Europie i na swiecie moze naruszyc ta budowle!!”
Jak sie zacznie to w USA. Kraj zadluzony po uszy, jak sie skonczy wykup bondow rzadowych przez Chiny i zabraknie na zasilki to przeba bedzie podnosic podatki. Wtedy w systemie JOW zaczna wyplywac tacy poslowie ktorzy obiecaja obciac lby bankierom a ich pieniadze rozdac ubogim. Proste.

/
2010-09-12 15:09

zgadzam sie z panem , panie Wiesławie..Moim zdaniem obecny świat został opanaowany przez oszustów, złodziei i mafiozów...I to nieważne czy to Australia , USA czy Polska..Finanse świata zostały opanowane przez mafie której Balcerowicze, Belki i POzostali chazarobolszewiki to tylko macki tej poteznej ośmiornicy..Ten potezny mafijny układ nie mógłby istniec bez kregów biznesowo-wojskowo-politycznych ktory dopełnia ten zbrodniczy układ..Własnie dwa dni temu mieliśmy kolejna rocznicę 11 WRZESNIA..Jakos w tym roku ta rocznica odbyła sie bez rozgłosu, po cichu..Juz chyba nikt nie wierzy że to terrorysci, że Bin Laden i inne pierdoły..W Rosji Biesłan tez chciano wcisnac Czeczenom...ale słuzby Putina które zawsze były grubo ciosane, prostackie i aroganckie zostawiły tyle śladów swojej zbrodni na niewinnych dzieciach, że juz nikt w Rosji na ten temat nie chce głosno mówic..Smoleńsk to tylko epizod w tych zbrodniach których nitki prowadza do jednego miejsca, a mianowicie do Rodshildów, Buchananów, Sorosów...czyli tych samych którzy maczali swe chazarskie łapki w rewolucjach we Francji i Rosji, w pierwszej i drugiej wojnie światowej..Dlatego dla mnie gadka o JOWach to tani dowcip..Jak beda chcieli, to mimo JOWów Australia bedzie tym czym ONI chca a nie tym czym chce przecietny kangur!! Wystarczy popatrzec czym była USA 50 lat temu i czym jest dziś!! Jesli USA przestanie słuzyc miedzynarodowej mafii

to USA przestanie byc czym jest i to bardzo szybko...Pierwsze kroki juz zostały poczynione...własnie demokratycznie amerykański motłoch wybrał sobie czarnego komucha na prezydenta...hehe, podobnie jak polski motłoch wybrał sobie na premiera wnuka SSmana a na prezydenta wnuka czekisty!! Ot demokracja!! az sie jowowac chce z zachwytu!!

/
2010-09-12 23:14

Panie napitak1. Nie twierdze ze Pan nie ma racji z NWO, ale NWO ma conajmniej 150-200 lat. Ale Pan musi zrozumiec moja racje. Juz 150 lat temu w AU, NZ, Kanadzie jak budowali kosciol Baptystow to 50 m dalej budowali loze masonska, ktora wtedy sluzyla jako zwiazek zawodowy tzw free tradesman. Jednym slowem organizowali teren na potrzeby lokalnej ludnosci (wtedy bialej, Aborygeni wykluczeni dzis kazdego mieszkajacego na danym terenie). Stad wziela sie silna organizacja lokalna panstw jak AU, NZ, Kanada. Prawda jest takze ze panstwa te placa haracz swiatowemu bankierowi w postaci „pieniadza z niczego” ale to juz placily panstwa podbite za czasow rzymskich.
Sila JOW polega na tym ze panstwo godzi sie na placenie haraczu hegemonowi ale nie pozwala mu wchodzic na swoj teren i nie pozwala ingerowac w gospodarke, wojskowosc, organizacje infrastruktury itd. Dlatego stopien skorumpowania osiaga pewien stosunkowo niski poziom i tak pozostaje. Dlatego promuje ten wlasnie system wyboru wladzy.

/
2010-09-13 02:23

panie "gruby" ..jeszcze raz powtarzam...ja nie kwestionuje systemu JOW jako takiego!! Ale w przeciwienstwie do pana mam świadomość że Polska jest demontowana przez Niemcy i Rosje na naszych oczach przy aplausie polskich lemingów do tego przygotowanych przez GW , TVN i inne polskojęzyczne publikatory!! Zbrodnia smoleńska jak by ja nie oceniac to twarda konsekwencja zamiarów naszych wypróbowanych przyjaciół! 5 kolumna jaka sie zagniezdziła w Polsce uzyskała card blanche czyli przyzwolenie USA po wyborach ktore wygrał mulat..oczywiscie przy pomocy lobby żydowskiego i bardzo dużego wsparcia Niemiec i Rosji..Chyba pan zauważył niesamowita radość z nowego prezydenta USA w UE czyli Niemczech do tego stopnia że mulata obdarowano pokojowa nagroda Nobla zanim sie zdarzył rozpakowac w Białym Domu..Dlatego na dzien dzisiejszy mowienie o JOWach traktuje jako odwracanie uwagi od spraw kardynalnych, czyli byc albo nie byc Polski! Może to dla pana mało istotne..ale dla mnie NAJWAŻNIEJSZE!! poniewaz mimo iz jestem zmuszony zarobkowac poza granicami Polski ( jak miliony Polaków), to mieszkam w Polsce i moja rodzina też! Boję sie i to całkiem serio iz pewnego dnia wyląduje na lotnisku Gdańsk Rembiechowo im Lecha Walesy a tam wokoło napisy gotykiem, w j.niemieckim!! Kuranty na wieży ratuszowej juz mi ten pedał prezydent z nadania Tuska czyli Angeli Merkel zmienił..Na szczęscie Episkopat Polski wymienił rebe Gocłowskiego na arcybiskupa Głódzia czego miejscowa 5 kolumna nie może do dzis przeżuć..POLSKA OBECNIE PROWADZI WOJNĘ PODOBNA DO TEJ Z 1939r!! W OSTANICH LATACH NIEMCY I ROSJA W WOJNE PROPAGANDOWA I NIE TYLKO PRZECIW POLSCE WPAKOWALI DUZO WIĘKSZE PIENIADZE NIZ TE KTÓRE WPAKOWALI WE WRZESNIU 1939!! RÓŻNICA TAKA, ŻE TA WOJNA JEST MIMO WSZYSTKO O WIELE MNIEJ KRWAWA, ALE TAKIE SA OBECNE NOWOCZESNE WOJNY..WYSTARCZY PRZEANALIZOWAC WOJNE W IRAKU I WOJNE W WIETNAMIE..CALKIEM INNA SKALA OFIAR ALE TA W WIETNAMIE I TA W IRAKU TO TAKIE SAME WOJNY..

/
2010-09-13 07:31

Społeczeństwo polskie nie zdawało sobie sprawy, że Niemcy, przegrywając wojnę, pozostawiło na polskim terytiorium V kolumnę, przez wiele lat opresji, pozostających w uśpieniu. Jednak to nie wszystko, społeczeństwo nie zostało poinformowane, o faktach, o flustracjach wieku młodzieńczego, szefa parti PO, dążącej do przejęcia władzy w Polsce, okliczności i przeszłość jej założycieli??? W Polsce żyje wielu synów i wnuków żołnierzy niemieckiego faszyzmu, tylko nikt nie miał czelności, uzurpowania sobie prawa do walki o najwyższe urzędy w państwie. Długi czas powojenny , kosmopolityczny, komunistyczny sprawił, zanik bezpieczników tych tematów i zagrożeń. Nikt w Polsce nie wie kim naprawdę, byli przodkowie Donalda Tuska, mało osób zdaje sobie sprawę, że wpuścili do władzy "konia trojańskiego", który podstępem doprowadza do faktycznego unicestwienia naszego narodu i naszej państwowości. Dowodów na jego intencje, są niektóre jego wypowiedzi oraz publikacje, które między wierszami, traktują Polskę w sposób identyczny z oceną propagowaną przez wielkie Niemcy z Hitlerem na czele. Ocena ta sprowadza się do jednego z cytatów donalda Tuska,
link wikipedia cytaty D.T.:

Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię i każą je z dumą obnosić. Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą);(tu należy dodać, że ślub kościelny wziął przed wyborami prezydenckimi w 2005r.) kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi.

Treść tych wypowiedzi sprawadza się wedłu mojego toku myślenia, choć można to interpretować na różne sposoby, ja interpretuję to, jako pewność Tuska, że Polska jest przeszkodą w imperialnych dążeniach wielkich Niemiec, że jesteśmy tu, w tym miejscu przypadkowo, że kiedyś, wieki temu, przybyliśmy tu niewiadomo skąd i dobroduszni tubylcy tzn. germanie wynajęli nam to miejsce, a teraz my polacy nie przyjmujemy wypowiedzenia umowy najmu, co jest powodem nieustannych wojen i nieszczęść w tym rejonie Europy???
Następny cytat z tego samego źródła link:

Jest jakiś tragiczny rozziew w polskości – między wyobrażeniem a spełnieniem, planem a realizacją. Jest ona etosem pechowców, etosem przegranych i zarazem niepogodzonych ze swą przegraną. Wolność jest w nim wartością najwyższą – [----] [Ustawa z dnia 31 VII 1981 r. O kontroli publikacji i widowisk, art. 2 pkt 6 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44 poz. 204)] porywa się na czyny wielkie z mizernym zwykle skutkiem. Polskość w rzeczy samej jest nieadekwatną do ponurej rzeczywistości projekcją naszych zbiorowych kompleksów. Piękniejsza od Polski, jest ucieczką od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

Tak, polskość kojarzy się z przegraną, z pechem, z nawałnicami. I trudno, by było inaczej. „Czym jest nasze życie? – pisał Andrzej Bobkowski w Szkicach piórkiem (ile w nich trafnych uwag o polskości!). – Nawijaniem na kawałek tekturki krótkich kawałków nitki bez możności powiązania ich ze sobą. Gdzie mam szukać metryki urodzenia mojego dziadka? Gdzie odnaleźć ślad prababki? Do czego przyczepić cofającą się wstecz myśl? Do niczego – do opowiadań, prawie do legend tego kraju, który wynajął sobie w Europie pokój przechodni i przez dziesięć wieków usiłuje urządzić się w nim z wszelkimi wygodami i ze złudzeniem pokoju z osobnym wejściem, wyczerpując całą swą energię w kłótniach i walkach z przechodzącymi. Jak myśleć o urządzeniu tego pokoju ładnymi meblami, bibelotami, serwantkami, gdy błocą ciągle podłogę, rozbijają i obtłukują przedmioty? To nie jest życie – to ciągła tymczasowość życia motyla i dlatego w charakterze naszym jest może tyle cech przypominających tego owada. Jakim cudem mamy być mrówkami?...

Polskość jako zadany temat... Wydawałoby się: tylko usiąść i pisać. A tu pustka, tylko gdzieś w oddali przetaczają się husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą.

Czytając te wypowiedzi, włos jeży się na głowie, że oddaliśmy los Polski w ręce człowieka, który nienawidzi!!!
Każdy, kto wnikliwie przeanalizuje te teksty, kto ujrzy zakamuflowany, godzący w Polską "rację stanu" stosunek Tuska do naszego patriotyzmu, z jednej chwili zdamy sobie sprawę, że mamy do czynienia, ze smiertelnym wrogiem Polski na miarę III Rzeszy. Bo, kto dzisiaj potwierdzi wersję Tuska, że jego dziadek, jako więzień pracował przy budowie "wilczego szańca"" czy jest jakiś świadek??? Kto potwierdzi ich postawę w czasie wojny w Gdańsku??? Czy mamy uwierzyć w zapewnienia patriotyzmu dziadka, który zdominowany, przez rodzinę teściowej, zagorzałej Niemki??? Zdajmy sobie sprawę, że po wojnie nikt prócz dziadka nie potrafił powiedzieć słowa po polsku???. Poza tym flustracje spowodowane jego izolacją jako dziecko przezywany i traktowany jako Niemiec przez rówieśników, walcząc w owych czasach(czterech pancernych, Kloss) ze swoim pochodzeniem. Oświecenie w jego życiorysie następuje w dorosłym już życiu, kiedy Niemcy stają się ostoją sprawiedliwopści i jedynego raju, miejca ucieczki, do cudownego świata. Wtedy Tusk zaczyna naukę niemieckiego, uświadamia sobie, że on przecież jest tym niemcem, spadkobiercą tych dążeń do stworzenia wielkich Niemiec. Zbieg okoliczności jego działalności z odwilżą i ze zmianami systemowymi, nieopacznie daly mu oręż do podświadomej zemsty???
Podsumowując, brak takiej wiedzy, takich opracowań, uświadamiających Polaków, przed dokonywanymi wyborami doprowadziła do sytuacji, że Polską rządzi jej śmiertelny wróg.
Oliwy, do ognia dolewa postać B.Komorowskiego. Historia jego rodziny, pozornie znana, jest również
zagadkowa. Ponieważ, ich obecność na terytorium Polski w momencie odzyskiwania niepodległości, w okresie walki rewolucyjnej, klasowej w Rosji, w okresie bombardowania Polski z tamtej strony tysiącami agentów, zakamuflowanych w niby arystokracji, przybywającej, uciekającej przed bolszewickimi czystkami, jest wymownie niejasna. Tak jak w przypadku, Tuska, tak Komorowscy, są pokoleniem mało znanym i bez świadków, sami przypisujący sobie pochodzenie, Polskość. Tajemnicze zasługi ojca Komorowskiego, który to niby wsławił się we wszystkich możliwycjh organizacjach antyfaszystawskich, tylko nie ma nikogo kto, by to potwierdził. Również okres powojenny, walki klas, pozwolił hrabiom Komorowskim, na szybką karierę i awans społeczny, jako nauczyciela akademickiego. Nikt nie wie co sprawiło tolerowanie "arystokraty" w państwie robotniczo-chłopskim. W Państwie, gdzie tysiące patriotów, katowanych mordowanych za pochodzenie, nigdy nie doczekali awansu. B.Komorowski, napewno skorzystał z pozycji swojego ojca, kończąc uniwersytet, co w tych czasach było normalnością, syn profesora miał dyplom w kieszeni w momencie urodzenia, tak jak hrabia??? Fakty z jego działalności i wypowiedzi, świadczą, że dyplom z histori to czysty "przypadek"

Konkluzja ze współpracy tych dwóch postaci, która w sumie jest, realizają globalnego planu, podporządkowania Europy dla gospodarczych i ekonomicznych korzyści Rosji i Niemiec. Zmusza to nas w przyszłości, by Polska, która niebawem powstanie, bo musi powstać, bo musi się zmienić, powinna szczególną uwagę poświęcić w zapisach konstytucyjnych, na szczególne uwarunkowania, wymagania od ludzi, chcących brać udział w życiu publicznym. Szczególną starannością należy dobierać względem ludzi kandydujących do najwyższych urzędów: Prezydent, premier, szef narodoego banku polskiego, prokurator generalny, szefowie służb specjalnych, wojewodowie. Dla tych stanowisk wymagany jest inny pakiet wymagań z uwzględnieniem pokoleniowego pochodzenia polskiego.

Obecnie pilnie potrzebujemy przesilenia, które doprowdzi do usunięcia władzy PO i oczywiście TUSKA. Ustanowienie rządu tymczasowego i trybunał stanu dla TUSKA i KOMOROWSKIEGO oczywiście za Antypolską działalność, którą nawet według obowiązującej konstytucji, nie trudno będzie postawić zarzuty. To oczywiście pozostawiam specjalistom. Moje zdanie i postrzeganie dzisiejszej sytuacji w Polsce tak własnie opisuję i to jest przedmowa do memoriału, jako jej skutek!!!

/
2010-09-13 07:53

Natipak1

Panie Jak się Pan tam nazywa: na takie wypowiedzi, jak Pana mówią "daj se Pan siana". To jest portal Polaków, którzy działają w kierunku przywrócenia praw obywatelskim Polakom i w tym celu si,ę organizują. My tutaj nie jojczymy i nie wylewamy kubłów frustracji, bo jaka jest rzeczywistość polska każdy widzi. Niech Pan napisze coś konstruktywnego i z sensem, a nie wylewa na wszystkich dookoła swoją żółć i robi ludziom za potrawę bełkocik gdzie do grochu z kapustą dodaje się jeszcze siana. Pana dalsze wpisy tego rodzaju będą tu kasowane. Czego Panu tu szuka, na tej stronie? Dla ludzi takich jak Pan otwarte są onety i inne portale, niech Pan tam ćwiczy wylewanie żółci.

Jerzy Przystawa

/
2010-09-13 10:06

Panie napitak1

My to wszystko wiemy, tylko nie rozumiem dlaczego JOW jest tematem zastepczym.
JOW = Doktryna Twardego Panstwa. Panstewka jak Australia, Kanada i NZ uznaja ze naleza do strefy wplywow, ale podlegaja tylko pod jednego cesarza i placa danine tylko raz i tylko jednej instytucji. Poza tym strefa wplywow sie konczy. Zaczyna sie samorzadnosc i JOW na kazdym poziomie. Nie doplacaja do bankow, nie maja zapasci na rynku nieruchomosci, nie maja mega-bezrobocia, nie obchodza ich juz problemy cesarza. Natomiast cecha miekkiego panstwa jest to ze placi wszyskim: Niemcom, Ruskim, Zydom, Amerykanom, budzetowce, bezpiece, gornikom, KK, dawnym komunistom, nowym liberalom itd itd. Miekkie panstwo tepi swoj maly bisness i jezdzi do Peru i Indii zalatwiac inwestorow. W miekkim panstwie jedna droge remontuja przez 10 lat itd. Nadal nie kojarze jak Pan chce Polske zreformowac bez JOW. Ewentualnie mozna zamienic metode d’Hondta na prawdziwa proporcje, ale kto zabrania przeciwnikom JOW zorganizowac Ruch na Rzecz Prawdziwej Proporcji ??

/
2010-09-13 10:28

Gruby.Jasiu,

czy Pan zna "twarde państwo" funkcjonujące na zasadach "prawdziwej proporcji"? Bo jeśli nie, to po co przedstawiać coś takiego jako alternatywę dla JOW?

Pozdrawiam,

Jerzy Przystawa

/
2010-09-13 10:37

Panie Janie, niech sie pan nie krepuje..jestem przyzwyczajony do wszelkiego rodzaju kneblowania ust, tak wiec pana przestrogi to zadna dla mnie nowosc!!
A jesli panowie "to" wszystko wiecie, to w jaki sposob i dla kogo chcecie wprowadzic te JOWy? Pan, panie "gruby" na prawde nie widzi roznicy miedzy obecna Polska a krajami ktore stawia jako wzor?! Sensownosc waszych pomyslow na obecna chwile jest taka sama jakby chciec wprowadzic JOWy w Generelnej Guberni w 1943 albo w PRLu w 1957! Jesli rozumiecie POwage polskiej sytuacji, to najsamprzod POwiniscie dazyc ze wszystkich sil do zniszczenia wladzy Tusko-Komoruskiej jako agentow wplywu obcych mocarstw, nastepnie uchwalic nowa Konstytucje w ktorej JOWy beda jednym z elementow!! Samo wprowadzenie JOWow w obecnej sytuacji bedzie glupie i szkodliwe dla Polski i osmieszajace sama idee JOWow jako takich..To tak jak z demokracja w obecnej Polsce ktora juz po kilku latach stala sie farsa i POsmiechowiskiem...I co z tego ze to cos po 1989 nazwano DEMOKRACJA?!! i czym to sie na dzien dzisiejszy rozni od PRLu?! POwiem wiecej, jest gorsze od PRLu, poniewaz wtedy kazdy Polak mial jasnosc kto jest kto, komuch nie udawal ze jest demokrata, bolszewicki kacyk nie udawal ze kocha pluralizm i wolnosc slowa...A dzis nawet znaczenia slow zostaly zdeformowane...POzdrawiam bez frustracji i zycze dalszego owocnego JOWowania...

/
2010-09-13 11:59

natipak1,

starczy już tych Pańskich mądrości i porównywania Polski do Generalnej Guberni. Niech Pan poszuka sobie innej trybuny.

JP

redaktor
2010-09-13 15:25

Komentarz natipak1 "dobrze panie?" został usunięty przez redaktora strony.

/
2010-09-13 23:40

„Bo jeśli nie, to po co przedstawiać coś takiego jako alternatywę dla JOW?”
A czy lodowka moze byc alternatywa dla telewizora ?? Wyrazilem tylko opinie ze przeciwnicy obecnej sytuacji w PL dziela sie na zwolennikow i przeciwnikow JOW. Przeciwnicy nie musza walczyc z JOW tylko moga otworzyc swoj wlasny front walki o prawdziwa proporcjonalnosc a tym samym odciazyc wo-JOW- nikow w walce z postkomuna. No i przy okazji skoncza przynudzac. A do czego prowadzi prawdziwa proporcjonalnosc ?? Na pewno nie do budowy twardego panstwa. Proporcjonalnosc a la d’Hondt promuje albo Zlodzieja albo Ideologa. Skrajnym przykladem zlodziejstwa jest Ameryka Poludniowa, przykladem „ideologii” sa Skandynawowie, gdzie w imie dobra, prawdy, rownouprawnienia Dzien Wolnosci Podatkowej bije wszelkie rekordy (220). JOW natomiast promuje Pragmatyka co mialem okazje zauwazyc w czasie ostatnich wyborow w AU. Niezalezni ktorzy dostali sie do parlamenu zazwyczaj zadaja konkretnych ustaw : przykrocic hazard (max $1 bet, max $120/ godzine), ukrocic wielkie sieci handlowe (max 20% market share dla duzej sieci), zakaz importu bananow, nalozyc wyzszy podatek CIT na kopalnie, podniesc o X% cla na towary z importu itd Koalicja kon-lib (sceptycy klimatu) zaproponowala „1 mld drzew” albo „15 tys Green Army”, zakladajac ze zawodowy sadownik sadzi do 1000 drzew na dzien, w czasie jednej kadencji rzadu mozna ten program latwo zorganizoawac. 1 ha lasu absorbuje 8-10 ton CO2 / rok, dorosly las pociac na drewno dla budownictwa, po 30 latach drewno z rozbiorki zamienic na wegiel drzewny, tenze domieszac do ziemi uprawnej jako nawoz. Mamy zamkniety obieg CO2. Ten sposob rozumowania jest jasny tylko dla Pragmatyka ale nie Zielonych Ideologow, ktorzy by chcieli „ratowac swiat, zenic ze soba homoseksualistow, walczyc o praweidliwosc, rozsiewac dobro i prawde” i inne ideologiczne glupoty. W systemie JOW tylko jeden Zielony dopchal sie do Izby Nizszej. Natomiast w senacie gdzie jest STV juz zielonych jest pelno, co oznacza ze systemie nabierajacych cech „proporcji” pomylency moga sie nareszcie realizowac. I zaraz za glownymi partiami pojawiaja sie Sex party, Mysliwi i Rybacy, Sceptycy Klimatu, Wyzszosc Piwa nad Whiski itd itd. Ale poniewaz system STV dotyczy tylko 4-5 mln ludzi to do senatu dostanie tylko jedna galaz pomylencow a nie wszyscy. Co juz jest pocieszajace.

/
2010-09-14 00:01

Panie Napitak1
„to najsamprzod POwiniscie dazyc ze wszystkich sil do zniszczenia wladzy”

Tak to robia od 300 lat w Ameryce Poludniwej (metoda d-Hondta), co roku ktos obala rzad i tworzy nowy. Jeszcze wiekszy ideolog-pomyleniec dochodzi do wladzy. I tak w kolo-macieju. A widzial Pan gdzies rewolucje w kraju bialego czlowieka, ostatnie 200 lat, gdzie obowiazuja JOW ??? Wladze w PL juz jedna obalili w 1989 r. Rezultaty widac, majatek narodowy poszedl za darmo i 700 mld dlugu.

/
2010-09-14 01:44

bład panie "gruby"...w 1989 nikt nikogo nie obalał...To było typowe przegrupowanie sił i środków w obliczu bankructwa bloku komunistycznego..Czyms w rodzaju rewolucji i to nie "białego człowieka" ale chazarobolszewików od Michnika był ciąg zdarzen mniej wiecej od 1976 kiedy to postanowiono obalic Gierka bo ten zaczął sie dogadywac ze wszystkimi wokoło bez chazarobolszewickiego POśrednika..Nie wiem czy panu wiadomo, iz prawie wszyscy współpracownicy Gierka razem z nim byli internowani przez Jaruzela i trzymani w niespółmiernie gorszych warunkach niz POzostali..Grudnia zamrozono na smierc!!Trzymano go w celi bez okien przy 20 stopniowym mrozie!! To była zemsta chazarobolszewii a własciwie F.Rakowskiego. No więc najsamprzód wpuszczono Gierka w pułapke kredytową przy POmocy swoich pobratymców z krajów zachodnich co doprowadziło do zapasci na rynku wewnetrznym, nastepnie wzniecono zamieszki przy POmocy swoich ludzi z SB i zaczeło sie..Obecna wojna w wyniku której zamordowano prezydenta, oraz sztab armii to dalsza cześć wojny Polsko-Chazarobolszewickiej..Kto tego nie rozumie, nie rozumie niczego..W obecnej sytuacji ekonomiczno-medialnej JOW to woda na młyn chazarobolszewii..

/
2010-09-14 15:20

@napitak1
http://podatki.onet.pl/pit-najbogatsi-skorzystali-najwiecej,19925,366643...
Jakby na potwierdzenie tego co mowie. Kaczynski obnizyl podatki najbogatszym, Tusk w ramach rekompensaty budzetu podniosl podatki najbiedniejszym. I tak w kolo macieju. „Prawica” twierdzi ze narod glupi bo nie rozumie podatku poglownego. A napitak wzywa narod do broni coby bronili wojskowych, bo wojskowi maja jeszcze pare lat do wczesnej emerytury i narazac sie nie beda. Najlepiej zorganizowac firme ochraniarska do kazdego zolnierza coby go chronic na koszt podatnika. Frajerow szukaja.

/
2010-09-15 04:11

panie 'gruby" ja wojskowych mam bardzo gleboko...ale w przeciwienstwie do pana zdaje sobie sprawe z realiow jakie panuja w koszerUBeklandzie...Moze pan mozwic na J.Kaczynskiego co pan chce, i zapewniam pana iz bez ogladau calosci, co glupszy leming przyzna panu racje...Poniewaz chciec a moc to wielka roznica, zwlaszcza gdy opozycja a wlasciwie obca agentura ma prawie wszystkie media pod swoja kontrola. Powinien pan wiedziez iz przeprowadzenie czegokolwiek w tzw Polsce staje sie nierealne wlasnie dzieki aparatowi niesprawiedliwosci....J.Kaczynski rozpoczal bardzo pozytywnie, czyli od reformy tegoz aparatu bo tam siedzi daibel a nie w JOWach..Mowiac najkrocej, probowal tego diabla okielznac, oddac go Polsce ale mu sie nie udalo! Reszta to juz konksekwencje tego pierwszego...Kwach a wlasciwie Stolzman dobrze wiedzial co robi zamrazajac chazarobolszewicki aparat niesprawiedliwosci poprzez Konstytucje..Na dzien dzisiejszy jest taka sytuacja iz zbrodniarz i bandyta jesli jest z koszerUBeckiej opcji robi za ofiare a ofiara tegoz POstUBeckiego zbrodniarza robi za oskarzonego..Takich ewidentnie bezczelnych i aroganckich zachowan jak obecnie istnieja w KoszerUBeklandzie nie bylo nawet w okresie stalinowskim kiedy to o praworzadnosci decydowal Morel, Szechter Stefan czy Wolinska..Mowiac ze J.Kaczynski obnizyl podatki "najbogatszym" w zasadzie "to" wszystko mowi o panu..Jak on te poadtki mogl obnizytym "najbogatszym" gdy ich w Posce po prostu nie ma! jednoczesnie likwidujac prog podatkowy ktory kiedys byl udzialem bardzo duzej czesci polskich wyrobnikow..Z kregow POwskich slyszalem inna bzdure...a mianowicie "J.Kaczynski obnizyl poadtki poniewaz w ten sposob chcial pograzyc rzad Tuska'!! Mozna i tak...papier wszystko przyjmie..Tylko wtedy mozna zapytac po co ten Tusku te wybory falszowal i zostal tym gubernatorem!! nie chce mi sie z panem dalej prowadzic tej dysputy...proPOnuje panu wrocic do koszerUBeklandu i realizowac te swoje JOWpomysly w realu a nie na Ksiezycu..

/
2010-09-15 06:08

Panie napitak1. Ja o chlebie, Pan o niebie. Tlumacze jeszcze raz. Wszedzie na swiecie jest warstwa spoleczna zwana „working poor” ktora stanowi ok 20% pracujacych. Naleza do niej studenci, matki z malymi dziecmi, emeryci, rencisci, mikrobisnes, niedojdy zyciowe, kombinatorzy itd itd. W krajach JOW (Commonwealth + USA) nikt nie smie ruszyc tych ludzi bo stanowia oni spory elektorat. Po drugie student jest dzieckiem kogos z klasy sredniej, matka zona, emeryt rodzicem itd. Dlatego w krajach JOW ta klasa placi najmniejszy podatek tzn stopa wolna od podatku $6K, 15%, zwolnienie z Vat do $75K, niski VAT (GST) a co najwazniejsze ZUS (OFE) procentowy ok 10% z dochodu.
Natomiast w krajach z d’Hondtem jak Ameryka Poludniowa i Polska, klase working poor tepi sie dlatego bieda sie poglebia. W PL obowiazuje bardzo wysoki Vat, bardzo wysoka poglowna skladka ZUS ok 800 zl dla mikrobisnesu, prog wolny od podatku prawie zero, co powoduje ze biedny placi procentowo najwyzszy podatek.
A sytuacje nie pogorszyl Stolzman tylko Kaczynski ktoremu nawet ma mysl nie przyszlo podniesc stope wolna od podatku, wprowadzic procentowa skladke ZUS dla mikrobisbnesu, obnizyc VAT itd. Kaczynski pierwsze co zrobil to obnizyl stawke powyzej 80 tys, po drugie obnizyl znacznie CIT.
Dlaczego CIT jest wysoki w krajach z JOW (rzedu 30%) ?? Bo maly bisness i tak go nie placi, a duzy musi podnosic wyplaty pracownikom zeby nie placic duzych podatkow. Dzieki Kaczynskiemu duzemu bisnesowi w PL zostaje w kieszeni kilknascie procent zysku w kieszeni. W AU jedna partia obiecuje obnizyc CIT z 30% na 29%, druga do 28.5%. Na wiecej sie nie odwaza bo dostana po lapach.

„Stolzman dobrze wiedzial co robi zamrazajac chazarobolszewicki aparat niesprawiedliwosci..” A co przeszkadzalo Kaczynskiemu zaczac reforme systemu podatkowego w dobrym kierunku?? Na pewno nie Stolzman i konstutucja.

/
2010-09-15 06:44

G.J.,

nie karmmy trolla. Natipak1,który twierdzi, że w Polsce nic się nie da zrobić idlatego JOW nie mają sensu, nie ma co robić i zasypuje nas swoimi "mądrosciami",aby zamienić tę stronę śmietnik, na której bez sensu dyskutuje się z różnymi głupawymi pomysłami. Nie róbmy z siebie widowiska. Nasza strona jeszcze nie ma możliwości zablokowania takich pasożytów. Proszę nie dawać im pożywki i nie odpowiadać na ich zaczepki. Tak wszędzie działają przeciwnicy JOW: nie mają oni żadnych argumentów przeciwko proponowanemu przez nas systemowi wyborczemu, dlatego rozciągają sprawę na najróżniejsze tematy.

/
2010-09-15 09:23

hehe, panie "gruby"...CIT, SRIT itd...to wszystko jest bardzo ladne ale w Commonwealthach...a nie w KoszerUBeklandzie!! W KoszerUBeklandzie obnizenie lub podwyzszenie CIT zawsze bedzie dotyczylo waskiej grupy ludzi bo reszta to "no working mega poor" or "working" in Commonwelth and sending money to KoszerUBekland via chazarobolszewickie banki...A te jak wiemy potem adjustuja kursami walut tak, aby polski gastarbajer mogl sobie za te zarobine w Angli puondy lub w Niemczech ojro kupic jak najmniej! " Dzieki Kaczynskiemu duzemu bisnesowi w PL zostaje w kieszeni kilknascie procent zysku w kieszeni".Pan raczy zartowac.."Duzy biznes" w KoszerUBeklabdzie juz dawno nie placi zadnych podatkow bo ma staworzone 1000 furtek na obejscie wszelkich platnosci z slynna kratka w mercedesie wlacznie!! "A co przeszkadzalo Kaczynskiemu zaczac reforme systemu podatkowego w dobrym kierunku?? Na pewno nie Stolzman i konstutucja. "..Ano wlasnie KoszerKonstytucja Stolzmana , panie "gruby"...Gdyby Kaczynski wtedy podjal taka probe ktora rzeczywiscie uderzalaby w tzw duzy biznes, to od razu by mu te ustawe zawetowal Trybunal Kostytucyjny ktory zostal tak wkomponowny w Koszerbolszewicka Konstytucje, iz POnad nim jest tylko Bog albo Lenin w zaleznosci kto jest kto...Panie "gruby" , pana rozwazania sa o tyle prawdziwe, o ile one tycza sie Commonwealth'u...ale na pewno nie KoszerUBeklandu w ktorym takim jak ja przyszlo obecnie zyc!! To tak jakby chciec zasady dynamiki Newtona realizowac w kosmosie!! Sens ten sam...pozdrawiam..

/
2010-09-15 07:17

@ Jerzy Przystawa
Tak tylko sprawdzam co moga wiedziec na temat JOW. W zasadzie nic. Jakies wydumane argumenty, ktorymi chca przekonac kogos, kto zyje 20 lat w Systemie Westminsterskim.

/
2010-09-15 08:49

Panie Jerzy, panie "gruby" rozumiem iz oczekujecie ode mnie poparcia JOW i wyrazenia zachwytu tym systemem..OK, POPIREAM JOW I WYRAZAM WIELKI ZACHWYT!! czy teraz lepiej? Czy teraz pan Jerzy nazwie mnie ze jestem postepowy, swiatly ,co prawda juz niemlody ale wykszatlcony i z wielkiego miasta? Chyba czytali panowie Orwella "Rok 1984"? Polecam powrocic do tej lektury...mimo wszystko pozdrawiam...a tak na marginesie...panie Jerzy, kasowanie wpisow to szczyt prostactwa bez wzgledu jakie one sa..Takie dzialanie swiadczy nie o tym co pisze, ale o tym kto to skasowal..

/
2010-09-15 10:11

"JOW to woda na młyn chazarobolszewii" Panie "napitak1", jeśli Pan wierzy że wolny wybór najlepszych, wybór znanych obywatelom ludzi zaufania prowadzi do takiej zatraty wartości narodowych i chrześcijańskich, to można Panu doprawdy współczuć. To jest kwintesencja pesymizmu, a w końcu i masochizmu. Jakkolwiek groźne są obecne uwarunkowania i siły zewnętrzne, to właśnie przez rozumny wybór reprezentacji do pełnienia władzy możne ich do głosu nie dopuścić. Pana postawa to Pietrzakowe " w rozpaczy tkwić, załamać ręce, płakać i pić". Doprawdy, szkoda tej bogatej wiedzy o świecie, jaka Pan zgromadził, jeśli ma ona służyć wyłącznie uzasadnianiu defetyzmu. Należy Pan do gatunku "prymusków" - wielu takich spotkałem - którym rozpoznanie struktury pułapki politycznej, jaką im zgotowano, daje wystarczającą satysfakcję intelektualną - "mnie ONI nie nabrali, widzę ich na wylot". No i co z tego? Niech Pan kombinuje, jak z niej wyjść, niech Pan się tym pochwali.
Panie "gruby jasiu" , to cenna uwaga, że JOW to liczna i zamożna klasa średnia, a sprzyja temu niski WAT i wysoki CIT. Przyjmę ją do zestawu własnych argumentów za JOW.

/
2010-09-15 10:49

Ok, panie Andrzeju...nie ma pan pojecia jak chaclbym aby to pan mial racje a nie ja..Mam trzy corki i robie wszystko aby one zyly i pracowaly w Polsce a nie w Commonwealthach na przyklad..To taki moj malutki wklad miedzy innymi w polskie JOWy, bo inaczej watpie aby przecietnego polskiego gastarbajtera gdzies na szparagowych polach to interesowalo..Wrecz przeciwnie..przecieteny Polak o dziwo ktory opuszcza swoja podkrakowska wies jest zainteresowany tym aby na tej wsi nic sie nie zmienilo, aby jego koledzy jako bezrobotni pili tanie wino pod sklepem bo to mu daje nobilitacje i poczucie wlasnej wartosci...Gdyby taki delikwent przyjechal na urlop do tej swojej wiochy a tam nowa droga, nowe chodniki a jego koledzy pracuja w dobrej firmie i zarabiaja na miejscu prawie tyle co on tam za kanalem La Manche, no to pelna destrukcja...Nie wyssalem sobie tego z palca...spotkalem wlasnie takich delikwentow ktorzy moim zadniem powiela w przyszlosci los sienkiewiczowskich "latarnikow"..
A co do JOWow, to je na prawde osobiscie popieram!! mam tylko watpliwosc czy to obecnie dobry czas...pozdrawiam..

/
2010-09-15 13:17

i jeszcze jedno...chyba jest w tym sporo prawdy co pan pisze o tzw "moim defetyzmie i pesymizmie"...Jest to znane zjawisko w kregach po powstańczych czy tez po kampanii wrześniowej z 1939..Dlatego tez nigdy to samo pokolenie nie zebrało sie na kolejny zryw..Za kazdym razem musiało wejść nowe pokolenie które zachowało pamięć swoich przodków i na bazie tego organizowali kolejny bunt. To prawda iz zbrodnia smoleńska wstrzasneła mna, wprowadziła wiele korekt co do sytuacji w Polsce i na świecie..Ale czy stałem się az takim pesymistą? Chyba nie...poniewaz ianczej w ogóle bym sie nie produkował tu na waszej stronie i nie spierał się z Panami..Tak w głebi duszy wierze iz ostatecznie to Polska i Polacy zwyciężą ...i chyba nie stanie sie to bezposrednio poprzez wprowadzenie JOWów, ale JOWy moga byc i powinny byc rezultatem zwyciestwa Polaków! Chyba panowie wiecie na czym polega spór albo konflikt pomiedzy Kaczyńskimi a np szeroko rozumianym PO czy Giertychami...Jedni chca budowac Polske w oparciu o Niemcy i UE, Giertychy odwołują sie do Endecji, czyli zblizenia z Rosja, natomiast Kaczyńscy odwołuja sie do polityki 2 RP a mainaowicie budowy bloku państw srodkowej Europy z Czechami, Wegrami, Bułgaria, Rumunia, Litwa,Ukraina, Białorusią a nawet krajami kaukazkimi w oparciu własnie o kraje Commonwealthu z USA na czele..A wiec chyba łatwo jest wykoncypowac w której opcji jest możliwe wprowadzić JOWy? Czy mam racje?

/
2010-09-15 21:05

Międzywojenna koncepcja tzw. Międzymorza, będąca - w pewnym sensie - kontynuacją idei jagiellońskiej, okazała się zupełnym fiaskiem. Wracanie do czegoś, co nie sprawdziło się, to zwyczajne walenie głową w mur. Koncepcja taka, przynajmniej w moim przekonaniu, nigdy nie miała sensu, gdyż ani Polska, ani Polacy nie cieszyli się autorytetem wśród sąsiadów. Do tego, by przewodzić jakiejś grupie państw, trzeba dysponować nad nimi jakąś przewagą: kulturową, cywilizacyjną, militarną itp. Tego niestety nie było i nie ma. Wprost przeciwnie, Polska staje się pośmiewiskiem ze swoją siecią dróg, gospodarką zdominowaną przez obcy kapitał i niemożnością stworzenia sprawnego państwa. Jeśli chce się przewodzić pewnej grupie państw, to trzeba najpierw pokazać innym, że się potrafi na własnym poletku. W przeciwnym razie jest to błazenada. I tak to niestety dziś wygląda.

JOW to próba naprawy tego własnego bałaganu. Nigdzie nie ma oficjalnego, ani nieoficjalnego zakazu wprowadzenia takiej ordynacji. W sensie prawnym jest więc to jak najbardziej realne. Natomiast kwestia budowania bloku składającego się z niektórych państw unii i niektórych państw nie należących do unii, to dywersja. Tak przynajmniej będą na to patrzeć państwa, które w nim dominują, czyli Niemcy. Jeśli się w coś wchodzi, to trzeba być w pełni świadomym, jakie tam obowiązują reguły i jakie miejsce jest man tam przypisane. Jeśli się na to nie godzimy, to nie wchodzimy. Skoro Kaczyński podpisał traktat, to powinien respektować pewne reguły, nawet jeśli są one niewyartykułowane, ale znane pozostałym członkom grupy. To elementarz. I żeby nie było wątpliwości: ja sam głosowałem przeciwko wejściu do unii. Jeśli jednak już w niej jesteśmy, to powinniśmy znać swoje miejsce w szeregu i zacząć naprawę od siebie, a nie zbawiać świat, który nie chce naszej pomocy.

/
2010-09-16 00:39

@ napitak1
„Polak o dziwo ktory opuszcza swoja podkrakowska wies”

Problem podkrakowskiej wsi jest niewatpliwie bardzo ciekawym przykladem „dzialaniem JOW”. Gmina podkrakowska ma dobrze zorganizowana siec wod-kan, gaz, siec elektryczna i telefoniczna, kupe nowych domow, sprawna administracje, jakies drogi a nawet chodniki. A wystarczy przejechac 100 m w za granice w obrab Krakowa i zaczynaja sie tragedia (sprawe znam z autopsji): czekanie na podlaczenie do wody 15 lat (fakt autentyczny), do pradu 6-9 miesiecy, o kanalizacji mozna pomazyc, chodniki to problem abstrakcyjny. Roznica tylko 100 m . Rynek miasta odstawiony, imprezy na koszt miasta co pare dni, ale im dalej od centrum tym bardziej brudno, wiekszy balagan i gorsza infrastruktura. W Krakowie jest juz „republika” czyli centralizacja wladzy i podatkow, upartyjnienie prezydenta miasta, korupcja i prywata.
JOW-u juz nie ma bo JOW oznaczal by podzial miasta na niezalezne gospodarczo dzielnice, zblizone liczba ludnosci do powiatu (anglosaski council). Gdzie kazda dzielnica miala by swoje wladze skladajace sie z niezaleznych politycznie burmistrza i radnych. I swojego posla partyjnego albo bezpartyjnego wysylanego do sejmu.
No i oczywiscie swoj podatek gruntowy nakladany na ludzi mieszkajacych na danym terenie za ktory wladze powiatu organizuja infrastrukture, straz pozarna, szkoly, parki, sprzatanie, itd Jest to daleko posunieta samorzadnosc a posel jest po to zeby kontrolowac sprawy, ktore samorzady nie sa w stanie zalatwic.

„mam tylko watpliwosc czy to obecnie dobry czas”
Czas jest zawsze taki sam, a uzywanie trybu warunkowego nie ma sensu. Caly system partyjny opiera sie na trybie warunkowym (rozwiazania szeregowe) tzn zakopia dziure w drodze w Pipiduwce jak postawia pomnik i udowodnia Stolzmanowi jego bezecenstwa. Gdzie system JOW to system bezwarunkowy bo kazdy posel idzie reprezentowac swoj region. Stad sie biora poslowie niezalezni (bezpartyjni) ktorych brak w systemie partyjnym. Ale musze sie z Panem zgodzic ze wprowadzenie JOW do sejmu musialo by wiazac sie z likwidacja wyborow z list partyjnych w gminach powyzej 20 tys ludzi. Bezpartyjnosc musiala by rozciagac sie az do ok 100 tys wyborcow czyli poziomu powiatu.

/
2010-09-16 02:23

panie Wiesławie, a dlaczego to koncepcja Miedzymorza jest niemozliwa do zrealizowania? Bo Polska zle sie kojarzy sasiadom? A może jest tak że ktos badzo dba o to aby sie tak kojarzyła? Moim zdaniem było to mozliwe i nadal jest mozliwe..Inaczej mówiac, nie mamy innego wyjscia jesli chcemy stanowic jakakolwiek państwowość..W konstelacji Berlin-Moskwa nie było i nie ma miejsca dla Polski!! A UE to twór przejsciowy, juz zdominowany przez Niemcy a wkrótce całkowicie im podporzadkowany..Miedzymorze było mozliwe w przeszłości i jest mozliwe nadal..Przed 2 wojna światowa sprawe spaprali tak Czesi jak i Polacy...Benesz sie przebudził na krótko przez zajeciem Czech przez Hitlera, nasz minister MSW Beck tez spaprał sprawe odrzucając współprace z Czechami , bo myslał że w ten sposób "udobrucha" Hitlera..Było wielce prawdopodobne, iz gdyby prezydentem USA nie został mulat a McCain, sytuacja w Europie potoczyłaby sie całkiem inaczej..Najprawdopodobniej stanełaby tarcza antyrakietowa w Polsce i Czechach skutecznie ograniczając penetracje Polski przez Rosje i Niemcy tez! A dominacje gospodarcza jest mozliwe zlikwidowac a przynajmniej powaznie ograniczyc..Na tym świcie nic nie jest stałe i dane raz na zawsze..Kaczyńscy w tym kierunku poczynili na prawde bardzo wiele...i dlatego własnie jeden z nich zginał..

/
2010-09-16 03:46

"Do tego, by przewodzić jakiejś grupie państw, trzeba dysponować nad nimi jakąś przewagą: kulturową, cywilizacyjną, militarną itp. Tego niestety nie było i nie ma. Wprost przeciwnie, Polska staje się pośmiewiskiem ze swoją siecią dróg, gospodarką zdominowaną przez obcy kapitał i niemożnością stworzenia sprawnego państwa. Jeśli chce się przewodzić pewnej grupie państw, to trzeba najpierw pokazać innym, że się potrafi na własnym poletku. W przeciwnym razie jest to błazenada."...Panie Wieslawie, a jak pan chce zbudowac te silna panstwowosc?..Poprzez wprowadzenie JOwow? hehe jesli by tak bylo, sprawa bylaby baaardzo prosta!! Jesli rzeczywiscie JOWy sa panaceum na nasze klopoty, to zapewniam pana iz w obecnej sytuacji w Polsce nie zostana wprowadzone..i nie dlatego ze my tak chcemy lub nie, ale dlatego ze to sie naszym wyprobowanym przyjaciolom zza Odry i zza Buga nie oplaca..A jesli jakims cudem obecny rzad Tuska zgodzilby sie na JOWy, to znaczy ponad wszelka watpliwosc iz musza one sluzyc okreslonym silom w Polsce i poza Polska a nie Polsce jako takiej! I stad moj sceptycyzm co do JOWow!! A co sie tyczy koncepcji Miedzymorza...ja bym to raczej nazwal koncepcja Giedrojcia...Na poczatku lat 90tych te kwestie bardzo powaznie podnosil Zbigniew Brzezinski...ale rzady rebe Masowieckiego mialy inna koncepcje, tzw koncepcje Judeopolonii a wlasciwie Chazarobolszewii..Reasumujac...jest takie powiedzenie:"chron mnie Panie Boze od przyjaciol, bo z wrogami sam sobie poradze"..Inaczej mowiac, obecna Polska nie ma by klopotu z sasiadmi z Niemcami i Rosja wlacznie...Polska ma problem z pewnym, wrednym posrednikiem ktory w imienu Polski uklada sie z naszymi sasiadami juz od 1945..

/
2010-09-16 22:37

Giedrojć to Litwin. Jak dla mnie, to ten fakt w zupełności wystarcza, by nie traktować poważnie takich koncepcji. Zbyt dużo złego było w historii z tego kumania się z Litwinami. Są dwa sposoby podejścia do naszej rzeczywistości. Pierwszy - optymistyczny, którego jestem zwolennikiem, polegający na szukaniu winy w sobie, a lekarstwa w poprawie siebie i własnych błędów. Optymistyczny, bo siebie mogę zmienić innych - nie. Drugi - pesymistyczny, polega na obarczaniu winą za własne niepowodzenia innych. Pesymistyczny, bo innych nie mogę zmienić. Wiara w Amerykę jest dla mnie synonimem naiwności, żeby nie powiedzieć infantylności. Amerykanie kontynuują politykę angielską, która polegała na utrzymywaniu równowagi w Europie, tak by żadne państwo nie zdominowało jej. Bo wówczas mogłoby i na pewno zaczęłoby wychodzić poza nią, a wtedy mogłoby zagrozić angielskim interesom. Podobnie postępują Amerykanie tzn. w polityce nie kierują się emocjami tylko interesami. Gdy Hitler zaczął dominować w Europie, natychmiast pomogli Rosjanom (bolszewikom), chociaż wiedzieli, że to są ich wrogowie. Po wojnie natychmiast zmienili orientację. Wspierali Niemców, bo obawiali się wzrostu potęgi Związku Radzieckiego, chociaż wiedzieli, że Niemcy ich nie lubią. Amerykanie nie mają żadnego interesu, by pomagać Polsce i nie pomogą. Nawet gdyby była tarcza, to byłaby tylko i wyłącznie w ich interesie. Widać nie instalując jej tutaj, uzyskali jakieś korzyści gdzie indziej.