

Witam wszystkich,
w pełni popieram ideę JOW już od dawna jednak dopiero teraz założyłem u Was konto. Słyszałem, że od kilku lat w parlamencie leży złożony obywatelski projekt ustawy o zmianie ordynacji wyborczej do parlamentu wprowadzający JOW, tylko że politycy trzymają go w sejmowej zamrażarce i nie chcą rozpocząć nad nim debaty. Czy jest to prawda? A jeżeli jest to prawda, to kto złożył projekt tej ustawy (Ruch Obywatelski na stronie którego piszę, czy może ktoś inny) i gdzie można rzeczony projekt znaleźć, żeby się z nim zapoznać? Proszę o namiary na ten projekt (na stronie Waszego ruchu nie znalazłem takiego formalnego projektu). Z góry dziekuję za informacje.
Witam, część materiałów jest jeszcze ciągle tylko na naszej starej stronie http://jow.typo3concept.com Jeśli chodzi o projekt ordynacji to proszę zajrzeć tutaj jow.typo3concept.com/fileadmin/pliki/dokumenty/Ruch_JOW-Projekt_ordynacji.pdf Zapraszamy też na facebook.com/spolecznoscJOW
zapomniałem, że ciągle jest ten problem z usuwaniem linków. Adres starej strony można znaleźć na stronie głównej w bloku "Polecamy" - góra, prawa kolumna. Pozdrawiam,
Mateuszu, dziękuję bardzo za informacje. Czytałem ten projekt i dużo jest w nim odwołań do miejsca zameldowania obywatela a ostatnio podawane były informacje o tym, że od 2014r ma być zniesiony obowiązek meldunkowy w Polsce. Czy w związku z tym nie należałoby tego projektu jakoś zmodyfikować? Rozumiem, że był on pisany jeszcze w czasie, gdy obowiązek meldunkowy w Polsce występował i nie było nic słychać o tym, żeby były plany jego zniesienia. A swoją drogą jak skonstruowane są ordynacje wyborcze w innych krajach, w których obowiązują JOW a nie ma obowiązku meldunkowego? Jak wtedy rozwiązywana jest sprawa do jakiego okręgu wyborczego przypisany jest dany obywatel?
@ Piotr Dzikorski
JOW jest glownie rozpowszechniony w krajach anglosaskich gdzie nie ma obowiazku meldunkowego. I jakos ten problem rozwiazali. Np w Australii jest obowiazek glosowania pod kara pieniezna. Zamieszkali od dawna na terenie rejonu wyborczego sa sila rzeczy na liscie, natomiast nowo przybyli maja obowiazek zglosic sie wczesniej na listy wyborcze. Nawiasem mowiac jest to jeden z bardzo nielicznych momentow gdzie urzad panstwa wymaga cos od obywatela. Co kraj to obyczaj.
http://jow.typo3concept.com/
Sporo piszecie o robieniu ,,w balona" ale przecież ordynacja proporcjonalna jest najbardziej demokratyczna tj. dokładnie przelicza poparcie procentowe partii na miejsca. Czy JOW nie ogranicza demokracji?
Co to znaczy "najbardziej demokratyczna"?Zresztą ordynacje wyborcze, także te tzw. proporcjonalne są różne. Dyskutujemy tu o tej, jaka obowiązuje w Polsce. Co to znaczy "dokładnie przelicza poparcie procentowe partii na miejsca", skoro istnieje próg 5% i żadna partia, która nie przekroczy tego progu, nie może wejść do Sejmu?
Co to znaczy 5%? W Polsce jest 41 okręgów wyborczych. To znaczy, że na jeden okręg przypada średnio mniej niż 2,5% wyborców. To znaczy, ze można zdobyć głosy wszystkich wyborców w okregu i nie wejść do Sejmu. To jest najbardziej demokratyczne?
Co to znaczy demokratyczne? Wyborcy w Polsce nie mogą sami zgłaszać swojej kandydatury w wyborach do Sejmu. Nie ma takiej drogi prawnej, zeby np. "Anonim", nawet gdyby najbardziej chciał, mógł kandydowac do Sejmu inaczej niż za zgodą lidera jakiejś partii i na liście, na której musi być co najmniej tyle nazwisk ile mandatów przypada na dany okręg. To jest demokratyczne?
Wolne wybory, to wybory w których nie tylko możemy głosować na kogo chcemy (z ustalonej przez kogoś listy!), ale takie, w których możeny kandydować, jeżeli mamy takie życzenie. Wybory, w której nie ma wolności kandydowania nie są demokratyczne w ogóle, nie tylko "najbardziej".
Jerzy Przystawa
Właśnie. A poza tym czy w jow nie jest tak że wygrywaja Ci ktorzy maja najwiecej pieniedzy? Czy z drugiej strony jow tez nie jest partyjniacki? Przeciez parlamentarzysci w Anglii tez maja dyscypline partyjna i musza glosowac zgodnie z pola przywodcy.
Najwięcej pieniędzy? Przyjrzyjmy się wyborom wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. To są wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych. Czy te wybory wygrywaja najwięksi bogacze? Nawet w takim okręgu jak Warszawa, 2 miliony wyborców, wygrał biedny Lech Kaczyński z bogaczem Andrzejem Olechowskim. Pomimo tego nadal twierdził, ze tylko bogacze wygrywają w JOW.
wola przywodcy.
Dobrze, aspekt finansowy juz rozumiem. No ale jesli chodzi o rzekome "partyjniactwo" to czy jow tez nie jest przypadkiem partyjniacki? Przeciez to lider w Anglii decyduje kogo wystawic w danym okregu (w Polsce jest wiec podobnie: lider decyduje o tym kto pierwszy na liscie). Nastepnie lider w Anglii mowi w parlamencie jak glosowac; jest nawet specjalna funkcja czlowieka w partiach angielskich ktory pilnuje kto nie podporzadkowal sie dyscyplinie partyjnej.
Nie jest tak, że to lider partyjny w Anglii decyduje kto i gdzie ma kandydować, bo kandydaci są typowani lokalnie. Polecam do przeczytania tekst prof. Tomasza Kaźmierskiego, mieszkającego od ok. 30 lat w Wielkiej Brytanii pt. "Przedwyborcza selekcja kandydatów partyjnych w UK" traktujący o istocie tego systemu:
http://tjkazmierski.salon24.pl/135538,przedwyborcza-selekcja-kandydatow-...
Co do dyscypliny partyjnej, to jak pisał to już kiedyś Mariusz Wis: 'gwoli ścisłości, niezwykle ważna funkcja polityczna w partiach opartych na JOW (w GB i USA) to nie weap a whip, dbający o „dyscyplinę partyjną”, ale opartą na perswazji a nie przymusie, jaki ma miejsce w polskiej dyscyplinie partyjnej. To gigantyczna różnica.'
Dobrze, dziękuję. To ciekawy, przekonujący artykuł.
@ Gall „Przeciez to lider w Anglii decyduje kogo wystawic w danym okregu ...”
Skoro tak to skad w Systemie Westminsterskim biora sie poslowie niezalezni ??? A w Polsce jacys sa ??? Skoro ktos ma mocna pozycje w swoim regionie to po co mu przynaleznosc partyjna ??? W dziesiejszych czasach coraz czesciej dochodzi do sytuacji gdzie poslowie niezalezni stanowia tzw balance of power. I wtedy taki posel moze zalatwic dla swoich wyborcow znacznie wiecej niz gdyby byl poslem partyjnym. A jak wyborcy w niego uwierza to moze piastowac ta funkcje przez 30 lat. Proste.
Skąd w Polsce biorą się posłowie "niezależni"? O, to zupełna ciekawostka i każdy,kto chce dyskustować na temat systemu wyborczego w Polsce powinien ją przemyśleć. Jak wiadomo w ostatnich wyborach do Sejmu dostali przepustkę jedynie posłowie 4 partii politycznych: PO, PiS, PSL i SLD. A jak to wygląda dzisiaj? Dzisiaj w Sejmie zasiadają posłowie 7 klubów partyjnych i 9 deklarujących się jako posłowie "niezalezni". Oczywiście, oni wszyscy są "niezalezni" ale od wyborców.
Jest jeszcze inna ciekawostka: aktualnie 10% Sejmu stanowią posłowie, ktorzy nie weszli do Sejmu w wyniku wyborów! Oni weszli niejako "z automatu": na miejsce posłów, ktorzy albo zmarli, albo z innych względów przestali być posłami.
Wszystko to są rzeczy, ktore nie mieszczą się w głowach ludzi głosuących w brytyjskim czy australijskim systemie JOW.
Jerzy Przystawa
@ Jerzy Przystawa
Swego czasu Wielki Premier AU John Haward dolaczyl do wojny w Iraku mimo protestow spoleczenstwa. Do protestu dolaczyl czlowiek Inteligence Service, Andrew Wilkie, ktory twierdzil ze zadnej broni chemicznej w Iraku nie ma. Kosztowalo go to prace i musial jechac na Tasmanie, gdzie otworzyl sklep z dywanami. Przy okazji wyborow wystartowal jako niezalezny posel ze swojego regionu JOW.
Przyszly wybory Hawarda wykopali z parlamentu (chociaz mial ok 1 mln na kampanie i kampanie w TV), a Wilkie’go przyjeli chociaz mial tylko ulotki. A kogo gorale tasmanscy mieli wybrac jak nie swojego, ktory slusznie prawil ??
W systemie partyjnym gdzie nie ma instytucji „posla niezaleznego” bylo by to niemozliwe.
Panie Jerzy Przystawa, "Co to znaczy "najbardziej demokratyczna"?Zresztą ordynacje wyborcze, także te tzw. proporcjonalne są różne"
Za najbardziej demokratyczny przez wielu ludzi uznawany jest system w ktorym mniejszosc tez ma swoja reprezentacje wiec istnieje tez troska o dobro tej mniejszosci, a nie tylko dyktat wiekszosci.
W tym sensie proporcjonalnosc wyborow bardziej spelnia te zasade.
Gall. skoro Panu bardziej na sercu lezy dobro "mniejszości" raczej niż większości, to prosze sobie porówna skład Parlamentu UK z polskim Sejmem i zadać sobie pytanie,gdzie lepiej bronione są prawa mniejszości.
Demokracja to przede wszystkim wolne wybory. A wolne wybory to wolność nie tylko wybierania, ale także kandydowania. W Polsce nie ma wolności kandydowania, wobec czego o demokracji nie ma co mówić.
Jerzy Przystawa
Hm, no dobrze. Przekonaliście mnie Panowie. Musiałem poznać kontrargumentacje na te zarzuty. pozdrawiam i powodzenia. G.A.
Oczywiscie ze Polsce nie ma wolnosci kandydownia, czyli demokracji nie ma.
Pytanie gdzie wiekszosc ma swoich reprezentantow w polskim sejmie ?? Skoro znakomita wiekszosc pracujacych to ludzie zarabiajacy do 1500 zl to wiekszosc poslow powinna reprezentowac ich interesy. A tymczasem jest na odwrot , poglowny ZUS i NFZ powoduja ze polski podatek jest regresywny, im mniej zarabiasz tym wiecej placisz. Regresje poglebia wysoki Vat, im mniej zarabiasz tym wiecej procentowo do zarobkow musisz go placic. I klasa srednia nie ma sie komu poskarzyc.
Druga grupa ok 5 mln to ludzie z podmiotow gospodarczych. Gdzie oni maja swoich reprezentantow w sejmie ?? Bo przeciez Palikot ani Kaczynski ich nie reprezentuja.
Gdyby byla wolnosc kandydownia to te dwie grupy z pewnoscia wybraly by swoich przedstawicieli. Proste.
„W tym sensie proporcjonalnosc wyborow bardziej spelnia te zasade”
Skoro polski sejm jest proporcjonalny to wiekszosc poslow powinna zawetowac podwyzke Vat a poprzec podwyzke podatkow nalozonych na banki i zagraniczne sieci handlowe. A tym czasem jest odwrotnie.
Pytanie dlaczego w systemie anglosaskim-JOW (USA, Kanada i Australia) podatek GST (Vat) jest rzedu 10 % a podatek CIT rzedu 30% ??? Odwrotnie niz w Polsce gdzie obowiazuje wysoki Vat i niski CIT.
Jest to jasny przyklad na to ze w systemie JOW posel wie kto go wybral, bedzie dbal o to zeby 30 tys jego klientiew nie placilo za duzego Vat, lepiej zeby wiecej zaplacilo kilkudziesieciu przedstawicieli sieci handlowych.
Tym samym obalilismy mit proporcjonalnosci systemu partyjnego. CBDU.
Panowie w swoich rozwazaniach wciaz zapominacie a malym szczeguliku jakim jest PROPAGANDA!! Zapominacie o roli mediow, roli pijaru!! Aby nie byc goloslownym zacytuje cos , co sie zdarzylo w Polsce i dalo wladze Tuskowi oraz niwyobrazalnie dziwne poparcie ktore wciaz sie utrzymuje na wysokim poziomie!! Uwarunkowania historyczne uksztaltowalo u nas czlowieka ktorego mentalnosc nijak sie da porownac z Australijczykiem a juz na pewno z Anglikiem..Moim zdaniem wasza argumentacja jest bardzo uproszczona, powierzchowna, nie bioraca pod uwage czynniki i uwarunkowania jakie dotycza Polski!!
A teraz zycze milej lektury i jednoczesnie prosze o ustosunkowanie sie do ponizszego tekstu:
"Fundacja Konrada Adenauera należy do najważniejszych zagranicznych instytucji wpływu działających w Polsce. W minionych kilkunastu latach silnie oddziaływała na polskich polityków, przyczyniając się pośrednio do powstania III Rzeczypospolitej w jej obecnym półkolonialnym kształcie. Określenie to nie jest przesadą, jeśli wziąć pod uwagę kolosalne zaangażowanie niemieckiego kapitału w polskiej bankowości, w biznesie i mediach. Fundacja Konrada Adenauera nie lubi jawności – najchętniej działa zakulisowo i w cieniu. Na stronie internetowej FKA http://www.kas.de/proj/home/home/48/8/index.html daremnie szukać wymaganych przez prawo informacji o jej władzach, personelu i Polakach współpracujących z tą instytucją. Nie ma też informacji, ile pieniędzy wydaje rocznie FKA , co właściwie finansuje i jakie są jej związki z prominentami polskiego życia publicznego. Jedyną informacją jest wykaz kilkunastu instytucji, które FKA nazywa swymi partnerami. Na ostatnim miejscu wymieniono Forum für Bürgerschaftliche Entwicklung in Warschau [ http://www.for.org.pl ] Kliknąłem z ciekawości – i tu zaczyna się naprawdę interesujący trop. Spróbuję zabawić się w dziennikarza śledczego. Forum für Bürgerschaftliche Entwicklung in Warschau pod polskim adresem internetowym nosi nazwę Forum Obywatelskiego Rozwoju. Strona http://www.for.org.pl podaje, że FOR rozpoczęło swoją działalność we wrześniu 2007 r. (a więc na miesiąc przed wyborami do Sejmu) i jest rzekomo instytucją niezależną (do tej sprawy wrócimy za chwilę). Niestety, nie ma żadnej informacji o włożonym kapitale i o jego pochodzeniu – poza zdaniem, że „jego wyłącznym fundatorem jest prof. L. Balcerowicz”. L. Balcerowicz jest też przewodniczącym pięciosobowej Rady, w której skład wchodzi m.in. były minister i bankowiec Tadeusz Syryjczyk oraz Jan Wejchert współwłaściciel TVN, człowiek najbogatszy z wszystkich ludzi polskich mediów. W Komitecie Programowym FOR znajdujemy nazwiska Wł. Bartoszewskiego, Andrzeja Olechowskiego, Marka Safjana, Andrzeja Zolla, Jacka Fedorowicza i wielu innych postaci o powszechnie znanej orientacji politycznej. Po przeczytaniu listy kilkudziesięciu nazwisk członków komitetu w deklarację niezależności i apolityczności Forum uwierzyć może tylko polityczny analfabeta. Na swojej stronie głównej Forum chwali się, że „FOR przystąpiło do szerokiej koalicji organizacji pozarządowych, które wsparły kampanię społeczną: Zmień kraj. Idź na wybory. Na stronie FOR zostały umieszczone filmy wykorzystywane w kampanii. FOR prowadziło również sekretariat kampanii.” Okazuje się więc, że krótko przed wyborami 2007 r. Balcerowicz wyjął z kieszeni swoje własne pieniądze (nie korzystał oczywiście z niczyjego wsparcia) i rozpoczął niezależną, bezpartyjną i apolityczną kampanię „Zmień kraj. Idź na wybory”. Informacje ogłoszone na stronie FOR są, o ile mi wiadomo, pierwszą tak obszerną informacją o gigantycznej wyborczej manipulacji, która przyniosła zwycięstwo Platformie Obywatelskiej. Znajduje się tam sensacyjny Raport o przebiegu kampanii i rekomendacje na przyszłość. (www.for.org.pl/pl/zmien-kraj). Raport informuje, że dla obalenia rządu Kaczyńskiego powołano – cytuję: „koalicję «21października.pl». Organizatorami koalicji byli: Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR, Fundacja im. Stefana Batorego, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Stowarzyszenie Agencji Reklamowych, Związek Firm Public Relations, Instytut Spraw Publicznych, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Fundacja dla Wolności, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Stowarzyszenie Szkoła Liderów, Forum Inicjatyw pozarządowych, Fundacja Projekt: Polska oraz Parlament Studentów RP. W skład koalicji weszło również około 150 innych organizacji pozarządowych z całej Polski. W ramach kampanii - pisze dalej omawiany Raport - przygotowano reklamy telewizyjne, radiowe i prasowe, które bezpłatnie emitowały największe stacje telewizyjne (Telewizja Polska, TVN, TVN 24, Polsat) i telewizje adresowane do młodzieży (MTV, Viva), rozgłośnie radiowe (Polskie Radio, Radio Zet, Radiostacja, RMF, TOK FM), dzienniki (m.in. Dziennik, Fakt, Gazeta Wyborcza, Przegląd Sportowy),tygodniki (Newsweek, Gala, Angora), dzienniki regionalne (Dziennik Wschodni, Echo Dnia,Gazeta Współczesna, Gazeta Lubuska, Gazeta Pomorska, Głos Szczeciński, Głos Koszaliński,Kurier Poranny, Nowa Trybuna Opolska, Nowiny) oraz portale internetowe (Wirtualna Polska,Gazeta.pl, Onet.pl, O2, ngo.pl). Kampanię wspierały również media lokalne. Całkowity koszt cennikowy reklam, które ukazały się w mediach wyniósł ponad trzy miliony zł. W pozyskiwaniu bezpłatnych emisji i publikacji bardzo pomogły firmy zrzeszone w PKPP Lewiatan, domy mediowe – Universal McCann i CR Media oraz członkowie Związku Pracodawców Prywatnych Mediów. W przygotowaniu strategii uczestniczyły firmy DDB, Satchi&Satchi oraz MillwardBrown SMG/KRC. Hasła kampanii oraz wszystkie kreacje bezpłatnie zaprojektowała agencja reklamowa PZL.” Strategicznym celem koordynowanej przez FOR kampanii było maksymalne zwiększenie frekwencji w grupie młodych wyborców, ustalono bowiem, że „dwudziestolatkowie wykazują się największą akceptacją liberalizmu” i są grupą najsilniej popierającą Platformę. Na pozornie neutralne politycznie mobilizowanie młodych wyborców wydatkowano olbrzymie sumy. Manipulowano też zachowaniami członków organizacji społecznych, którzy często nie zdawali sobie sprawy, że uczestniczą w kampanii wyborczej PO. Raport o kampanii podaje:„poparcie dla działań koalicji zgłosiło prawie 300 instytucji non-profit, mediów lokalnych, portali internetowych, szkół, oraz innych instytucji i nieformalnych grup. Wiele z nich czynnie zachęcało do udziału w wyborach z wykorzystaniem materiałów kampanii (...) Dla potrzeb kampanii wydrukowane zostały plakaty oraz naklejki, które wraz instrukcją jak głosować poza miejscem zamieszkania zostały rozesłane do ponad 700 szkół w całej Polsce. Plakaty i naklejki kampanii były rozpowszechniane lokalnie przez uczniów szkół (...) Strategię rzekomo apolitycznej kampanii profrekwencyjnej opracowano na podstawie badań prowadzonych przy Instytucie Nauk Politycznych PAN, które gwałtownie przyspieszono w 2007 roku dzięki środkom różnych instytucji - m.in. Fundacji Batorego, Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, ale także dzięki pomocy z Niemiec (Wissenschaftszentrum Berlin für Sozialforschung). Ogłoszony na stronie FOR raport zdradza, że elementem kampanii były także działania mające doprowadzić do wyłączenia lub zniechęcenia wyborców starszych wiekiem, wierzących i in. To właśnie w koalicji 21 października.pl, zrodził się haniebny pomysł ukrycia dowodu osobistego babci - raport stwierdza to wprost na s. 13: „Kampania koalicji 21października miała kilka odsłon: od 30 sekundowych filmów (Zmień kraj; Idź na wybory; parlament. Zrób to sam, Babcia) puszczanych zarówno w telewizji, jak i w internecie, poprzez reklamy prasowe i radiowe, aż po stronę internetową... Wynik wyborów potwierdził założenia kampanii zaprojektowanej przez koalicję 21 października. W raporcie czytamy: „3 mln wyborców, którzy zagłosowali pod wpływem kampanii, pokrywają się prawie całkowicie z wielkością grupy docelowej kampanii.” Strona Forum Obywatelskiego Rozwoju (a może raczej Forum für Bürgerschaftliche Entwicklung in Warschau?) ujawnia jeszcze jeden wstydliwy szczegół. Link do strony www.21pazdziernika.org.pl świadczy o tym, że brutalne „antykaczystowskie” hasła były produkowane centralnie w biurach koalicji i rozpowszechniane na cały kraj. Jeśli ktoś nie wierzy, może sprawdzić: Skończyliśmy kwakać ze wstydu przed całym światem, Wybory w Polsce, kraju kaczorów [ http://www.21pazdziernika.org.pl/galeria_bannero... ] [ http://www.21pazdziernika.org.pl/galeria_bannero... ] Propagandziści ze sztabu Balcerowicza i Smolara, którym z pychy przewróciło się we łbie, mimowolnie zdradzili, czym były naprawdę wybory 21 października. Były medialnym zamachem stanu! Nie do wiary, ale sami tak to zdefiniowali (zob. http://www.21października.org.pl/galeria_bannerow.php?strona=3) Rewelacje zawarte w „Raporcie o kampanii Zmień kraj. Idź na wybory” zmuszają do postawienia paru pytań. Myślę, że powinni się nimi zająć posłowie opozycji i przedstawiciele europejskich grup nadzorujących prawidłowy przebieg wyborów w krajach OSCE. Po pierwsze – jakie konsekwencje prawne zostaną wyciągnięte w stosunku do organizatorów i wykonawców manipulatorskiej kampanii wyborczej koalicji 21 października? Po drugie – kto i w jakim trybie dokona finansowego rozliczenia ukrytych wydatków na kampanię wyborczą 2007 roku? Po trzecie - kto rozliczy organizacje pozarządowe – np. Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – z wydatków i działań niezgodnych z ich statutem? Po czwarte – jaka jest odpowiedzialność szkół za tolerowanie wykorzystywania niepełnoletnich w kampanii politycznej? I wreszcie po piąte – czy Sejm zajmie się podejrzeniem zagranicznej ingerencji w przebieg procesu wyborczego w Polsce? " Nie chciałbym, aby ten artykuł był głosem wołającego na puszczy. Apeluję do wszystkich ludzi, którym zależy na przestrzeganiu w Polsce standardów demokracji, aby pomogli nagłośnić opisane w nim fakty. Raport można ściągnąć zes stron: http://www.fileshost.com/en/file/74696/Raport-o-... http://www.sendspace.pl/file/3suPhHXy/ http://rapidshare.com/files/173297876/Raport_o_K...