Ruch Obywatelski JOW odniósł sukces – jego hasło fundamentalne uzyskało wiele miejsca w dyskusji publicznej. Prawica Rzeczypospolitej, Samorządy umieszczają je w swoim programie, rok temu wprowadzono ordynację JOW do Senatu. Archiwa witryny www.jow.pl zawierają bogaty materiał faktów i dyskusji, co stanowi potencjał intelektualny Ruchu.
Referendum, Panie Prezydencie!
Domagam się od Pana Prezydenta realizacji żądania 750 tysięcy Obywateli z 2005 roku – zorganizowania ogólnonarodowego referendum w sprawie ordynacji wyborczej do Sejmu, z pytaniem referendalnym, takim jak w Petycji VI Marszu o JOW z 6 października 2011:
Komentarz do wywiadu z Rafałem Chwedorukiem w piśmie "Krytyka Polityczna".
Z rozbawieniem czytam, że po wyborach do Senatu 2011 "Zwolennicy jednomandatowych okręgów wyborczych powinni zamilknąć". (Chciałem odpowiedzieć poniżej, ale zapora w postaci UBBCode okazała się nie do przebycia.)
W prastarej Bochni uczestniczyłem wiosną w uroczystościach poświęconych pamięci tutejszych ofiar Katynia. Jest tam piękny pomnik Armii Krajowej wraz z tekstem ostatniego rozkazu generała Okulickiego do żołnierzy AK, odlanym w brązie. Od tej chwili w służbie dla Polski macie wszyscy być oficerami – przytaczam z pamięci. Rozumiem, że jest to nakaz przejawiania energii, inicjatywy i dumy.
Grupa Warszawska JOW rozpoczęła pikietowanie ok. godz. 11.00, w składzie Alina Dobrowolska-Segit, Remigiusz Zarzycki i Andrzej Czachor demonstrując transparent Jeden okręg, jeden mandat etc. i rozdając ulotki.
Red. A. Romaszewska prorokuje, że w wyborach jednomandatowych do Senatu PO weźmie prawie wszystkie mandaty, bo wyborcy w tym systemie wyborczym będą głosować na popularne błyskotki medialne – aktorów, sportowców, piosenkarzy, a właśnie Platforma je ma w obfitości.
Dyskusja narodowa dotyczy ospałości śledztwa, wykluczenia zeń a priori pewnych wariantów, niechęci Rosjan do pogłębionej współpracy, opieszałości w przekazaniu czarnych skrzynek, braku dbałości o szczątki samolotu, niefrasobliwości polskiej prokuratury, kształtu i miejsca dla pomnika zabitych osób i innych podobnych spraw. Jakkolwiek intrygujące i wstrząsające, są to tematy zastępcze. Trwa od początku zmowa milczenia wokół istoty zaistniałej sytuacji. Być może dla tego, że nie wiemy, jak sobie z jej grozą poradzić.